Jeszcze w raporcie za IV kwartał 2008 r. bank napisał, że w całym poprzednim roku zysk wynosił blisko 86 mln zł. W sprawozdaniu opublikowanym w poniedziałek pojawiła się już kwota 46,6 mln zł.
Powód? Nieudane wdrożenie centralnego systemu informatycznego. „Zarząd uznał, iż w 2008 roku (przed zatwierdzeniem sprawozdania finansowego za 2007 rok na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy) istniały wiarygodne przesłanki utraty wartości skapitalizowanych nakładów na CSI” – napisano w raporcie rocznym. W efekcie w danych za 2007 r. pojawił się dodatkowy odpis aktualizujący w kwocie 39,1 mln zł (kolejne 3 mln zł rezerw utworzono w ciężar wyniku za 2008 r.).
– Uznaliśmy, że odpisy na system informatyczny powinny być dokonane jeszcze w danych za 2007 r., bo właśnie wtedy były podejmowane decyzje dotyczące tego systemu. Dzięki temu mogliśmy przyjąć konserwatywną wycenę innych czynników ryzyka w taki sposób, by nie zagrażały bieżącej działalności – wyjaśnił prezes Mariusz Klimczak.
System informatyczny w BOŚ wdrażała firma IBM. Projekt trwał kilka lat. Trzy lata temu przekroczenie zaplanowanych wydatków na system było powodem nieudzielenia przez walne zgromadzenie absolutorium z wykonywania obowiązków przez dwóch członków zarządu BOŚ.
Wykazany w nowym raporcie rocznym zysk netto za ubiegły rok wyniósł 349 tys. zł. Według sprawozdania za IV kwartał ubiegłoroczny zysk wynosił 27,5 mln zł. Tutaj z kolei decydujące znaczenie miała rezerwa na należności od jednego z banków w Islandii w wysokości niemal 21 mln zł. Prawdopodobnie chodzi o znacjonalizowany na początku minionego tygodnia Straumur-Burdaras – jeden z czterech największych banków Islandii.