KNF odnosi się w ten sposób do zapowiedzi części banków, które mówią o konieczności weryfikowania wartości zabezpieczeń kredytów hipotecznych. Taki proces rozpoczął już Polbank – działający w Polsce oddział greckiego Eurobanku EFG. Tym klientom, w przypadku których wartość kredytu przekroczyła na skutek wzrostu kursu franka cenę zakupionego mieszkania, proponuje zmianę warunków umów. Polbank chce podwyższyć w takim przypadku marżę o 0,5 pkt proc. Zdaniem Urzędu KNF, zwiększenie obciążeń klienta w wyniku wzrostu marży może negatywnie wpłynąć na jego zdolność do spłaty kredytu.
Nadzór zwraca również uwagę, że spadek zabezpieczenia nie oznacza automatycznie zmniejszenia zdolności kredytowej klienta, a działania podejmowane wobec kredytobiorców muszą uwzględniać specyfikę każdej pożyczki. „Dodatkowo, jedną z podstawowych zasad przy zawieraniu umów jest zasada równości stron, w związku z tym za niewłaściwą należy uznać sytuację, w której banki, wykorzystując zapisy umów, będą dążyły do zmiany warunków, na jakich udzielały kredytów” – tłumaczy Urząd KNF.
Nadzór alarmuje, że takie działania części instytucji finansowych mogą świadczyć o niedostatecznej jakości zarządzania ryzykiem kredytowym. Zapowiada jednocześnie, że będzie uważnie przyglądał się sposobowi zarządzania portfelami kredytowymi.
Szczególną obserwacją obejmie banki „o podwyższonym profilu ryzyka”, wobec takich instytucji może podjąć działania nadzorcze, których celem będzie podniesienie wymogu kapitałowego.