Reklama

Sygnity nie zdążyło z przygotowaniem swoich systemów

Brokerzy stali się zakładnikiem dostawców rozwiązań IT. Na bolesne dla firm informatycznych kary umowne jeszcze jednak za wcześnie

Publikacja: 12.05.2009 01:07

Sygnity nie zdążyło z przygotowaniem swoich systemów

Foto: Bloomberg

Spółka Projekty Bankowe Polsoft z grupy Sygnity jest dostawcą rozwiązań IT dla 14 domów maklerskich. Chodzi o systemy Sidoma i Maestro – brandy znane giełdowym inwestorom. Te właśnie oprogramowania prawdopodobnie nie będą gotowe na wdrożenie nowego systemu przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, zaplanowane na początku czerwca. Pokazały to ostatnie testy.

[srodtytul]Pół rynku pod ścianą[/srodtytul]

W takiej sytuacji KDPW zapewne przesunie cały proces, aby nie odciąć inwestorów od rozliczeń. Kontrahentem Polsoftu są bowiem duzi brokerzy: DM BZ WBK, ING Securities czy CDM Pekao. Z informacji KDPW wynika, że te domy maklerskie, które używają systemu Maestro, osiągnęły widoczny postęp. Gorzej w przypadku brokerów używających systemu Sidoma. Według Krajowego Depozytu, istnieje poważne zagrożenie, że nie będą one w stanie rozliczyć transakcji na kontach ani księgować papierów. Przyznały to zresztą władze Polsoftu, pytane oficjalnie o opóźnienia przez Komisję Nadzoru Finansowego. „Dotrzymanie terminu będzie bardzo trudne i będzie wymagało 2–3 tygodni”– odpowiedział KNF prezes spółki Robert Hegmit.

[srodtytul]Nierealne terminy[/srodtytul]

Problem w tym, że terminom podawanym przez Polsoft nie wierzą już informatycy KDPW. – Kontakt z dostawcami systemów IT dla brokerów mamy od połowy 2006 r. Dokumentacja i zakres zmian oraz wszelkie harmonogramy są od dłuższego czasu znane. Udostępniliśmy także środowisko testowe i możliwość konsultacji z naszymi ekspertami.

Reklama
Reklama

Tymczasem do końca ubiegłego roku Polsoft w ogóle nie zgłaszał uwag. Jednocześnie dopiero w kwietniu tego roku przedstawiciele firmy zgłosili problem z migracją danych – mówi członek zarządu KDPW Sławomir Panasiuk. W ubiegłym tygodniu szefowie Polsoftu zadeklarowali, że dopiero 21 maja będą w stanie podać realny termin gotowości.

Skąd takie opóźnienia? – Funkcjonalność naszego rozwiązania jest przygotowana i większość funkcji została już zweryfikowana w czasie testów. Jednak nie wszyscy klienci przeszli dwie tury testów migracji i, co ważne, wymagane jest dokończenie instalacji środowisk produkcyjnych. Ze względu na złożoność środowisk i zależność od otoczenia bankowego taki proces wymaga czasu. (...) – odpowiada pytany przez „Parkiet” Grzegorz Leopold, wiceprezes Polsoftu.

[srodtytul]Nawet prezes nie pomoże[/srodtytul]

Tak poważnych problemów nie mają użytkownicy rozwiązań dostarczanych przez konkurenta Polsoftu – czyli Asseco. W większości przypadków system Promak udało się przebudować pod kątem wymagań KDPW. W praktyce więc brokerzy korzystający z Promaka (m.in. PKO BP, DM Banku Handlowego czy DB Securities) finalizują upgrade systemów i „czekają” na konkurencję.

Szefowie domów maklerskich chcieliby już całą sprawę zakończyć. – Dotychczasowe przygotowania wiązały się z istotnymi nakładami finansowymi, opóźniając jednocześnie wdrażanie projektów rozwojowych – mówi Jarosław Kowalczuk, prezes DI BRE.Tyle że przyspieszeniu prac nie pomogła nawet interwencja KDPW w samym Sygnity. Prezes grupy Piotr Kardach na spotkaniu z brokerami zadeklarował, że w kwietniu wszystko będzie już gotowe. Spółka wzmocniła Polsoft kadrowo. Efektów na razie nie widać.

[srodtytul]Droga na skróty[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Informatycy sugerują, że przyczyną takiego stanu rzeczy może być utrzymujący się od dłuższego czasu duopol na rynku rozwiązań IT dla brokerów, na którym w praktyce istnieją tylko Polsoft i Asseco. – Z tego powodu Polsoft może pozwolić sobie na styl pracy z początku lat 90. – bez pilnowania harmonogramów i zmianami zakresu robót w ich trakcie – mówi jeden z ekspertów pracujących dla branży. Specjaliści spekulują, że Polsoft chciał przebudować systemy najmniejszym kosztem, zmieniając tylko komunikaty na linii KDPW – broker. Bez przeniesienia baz danych okazało się to nieskuteczną drogą na skróty.

[srodtytul]Czy będą kary umowne[/srodtytul]

Teoretycznie domy maklerskie mogą żądać kar umownych od Polsoftu za niewykonanie zlecenia w terminie (w niektórych przypadkach sięgać mogą rocznej opłaty za utrzymanie, czyli nawet ponad 1 mln zł). – Pytanie tylko, czy warto, skoro konkurencja jest niewielka, a każdy błąd w systemie kosztować może reputację całego biura – komentuje przedstawiciel branży. Poznański Polsoft to jedna z najważniejszych spółek z grupie Sygnity, której roczna sprzedaż od kilku lat sięga 70–80 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama