W pikiecie przed siedzibą zarządu uczestniczyło około 2 tys. osób z różnych kopalń i związków zawodowych. Na dach przed wejściem do budynku spadł grad petard. Związkowcy zamurowali wejście do siedziby zarządu.
Jak mówią, mają opinie prawne, potwierdzające nielegalność działań zarządu. Organizacje pracownicze sprzeciwiają się zmianom organizacyjnym w spółce i zarzucają zarządowi nieudolność w walce z kryzysem gospodarczym. Związkowcy mówią, że już teraz ich wypłaty są mniejsze niż w zeszłym roku. Boją się utraty miejsc pracy w zatrudniającej ponad 22 tys. osób firmie.
Jednym z głównych powodów konfliktu między władzami JSW a załogą jest to, że ze względu na rosnące zapasy niesprzedanego węgla zarząd podjął decyzję o wstrzymaniu wydobycia surowca w piątki. Szefowie JSW postanowili też ograniczyć liczbę szefów związków zawodowych, którzy dostają pensje ze spółki. Jedną z nieakceptowanych przez związkowców zmian jest także to, że pracodawcą górników ma być bezpośrednio spółka, a nie, jak dotąd, poszczególne kopalnie.