Reklama

Kopex otwarty na inwestorów

Grupa rozważa przeprowadzenie kierowanej emisji akcji

Publikacja: 19.05.2009 01:05

Krzysztof Jędrzejewski, wiceprezes Kopeksu

Krzysztof Jędrzejewski, wiceprezes Kopeksu

Foto: GG Parkiet, Andrzej Cynka A.C. Andrzej Cynka

Życie nie znosi pustki – napisał w raporcie kwartalnym zarząd Kopeksu. – Grupa znalazła się w kręgu zainteresowań poważnych instytucji międzynarodowych albo związanych z obszarem naszej działalności albo też o czysto finansowym charakterze – podkreślił.

[srodtytul]Rozmowy już są[/srodtytul]

Czy to oznacza, że firma produkująca m.in. maszyny wykorzystywane w górnictwie pozyska inwestora? – Prowadzimy różne rozmowy w sprawie kierowanej emisji akcji, nie tylko z branżowymi potentatami, ale i z partnerami finansowymi. Zamierzamy wygrać na obecnym kryzysie. Dlatego chcemy pojawić się na nowych rynkach lub umocnić pozycję na już obecnych. Warto wykorzystać fakt, że niektórzy konkurenci ustępują pola – powiedział „Parkietowi” Krzysztof Jędrzejewski, wiceprezes Kopeksu i jego największy akcjonariusz, ma blisko 66 proc. kapitału zakładowego. – Alternatywą do emisji akcji jest kredyt bankowy czy emisja obligacji, ale wiadomo, że w dzisiejszych czasach rozmowy z bankami nie są łatwe – stwierdził Jędrzejewski.

Nie zdradził, z kim toczą się rozmowy. Firm prowadzących globalne interesy w branży, w której operuje Kopex, jest kilka, m.in. Joy-Machinery, Eickhoff czy też Bucyrus. Jędrzejewski nie ujawnił też, jak dużą emisję akcji mogłaby przeprowadzić spółka. Podkreślił, że na razie nie zamierza oddawać władzy w Kopeksie.

Jeżeli główny akcjonariusz miałby zachować nieco ponad 50 proc. kapitału, to firma mogłaby wyemitować do 22 mln walorów. Oferując akcje np. po cenie zbliżonej do obecnego kursu giełdowego (wczoraj wyniósł on 19 zł), spółka mogłaby liczyć na ponad 400 mln zł.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Pieniądze na zakupy[/srodtytul]

To z pewnością wystarczyłoby na sfinalizowanie znaczących przejęć. – W Polsce wiadomo, że interesuje nas udział w prywatyzacji Remagu. Obecna sytuacja gospodarcza powoduje jednak dużą zmienność na rynku i może pojawić się kilka interesujących projektów – powiedział Jędrzejewski. – Jesteśmy również zainteresowani większą aktywnością w Chinach, Indiach, Wietnamie czy Indonezji. Poważnie myślimy o Afryce.

Dobrym ruchem byłyby akwizycje, dzięki którym od razu kupujemy udział w lokalnym rynku – podkreślił główny akcjonariusz Kopeksu. Polska spółka realizuje już kilka dużych kontraktów zagranicznych. Jej przychody z eksportu przekraczają 30 proc. Grupa dostarcza maszyny do m.in. Chin i Australii.

Jędrzejewski przyznał, że rozmowy z właścicielem giełdowego Famuru (rodzina Domogałów kontroluje około 77 proc. kapitału) w sprawie fuzji nie są obecnie prowadzone.

[srodtytul]Udany początek roku[/srodtytul]

Zarząd Kopeksu liczy, że ten rok będzie dla grupy udany. Po I kwartale jej przychody wyniosły 592 mln zł (392 mln zł przed rokiem). Skonsolidowany zysk operacyjny sięgnął 58,5 mln zł (28,2 mln zł). Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wzrósł z 19,9 mln zł przed rokiem do 35,4 mln zł w I kwartale tego roku. – Korzystne rezultaty zawdzięczamy naszemu podstawowemu biznesowi. Wyjątkowo dobrze radzą sobie nasze spółki: Tagor, Hansen i Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne – wyliczył Jędrzejewski. Wiceprezes spodziewa się utrzymania 20-proc. marży operacyjnej także w bieżącym kwartale.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama