Stratą netto I kwartał zakończył wywodzący się z Białorusi dystrybutor komputerów Asbis. Skonsolidowane przychody spółki zmniejszyły o 33 proc., do 238 mln USD, w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Grupa zanotowała spadek sprzedaży na wszystkich rynkach, poza Afryką i Bliskim Wschodem. Najgorsza sytuacja była w krajach byłego ZSRR, gdzie obroty Asbisu zmniejszyły się o 59 proc., do 64 mln USD. Jak dotąd był to dla niego największy rynek zbytu. W lutym Asbis zaczął rozliczać się z rosyjskimi klientami prawie wyłącznie w dolarach, co dodatkowo ograniczyło sprzedaż. Grupa realizuje 80 proc. zakupów w dolarach, a tylko 40 proc. przychodów ma w tej samej walucie. W I kwartale ujemne różnice kursowe wyniosły 5,6 mln USD, a strata netto grupy sięgnęła 6,2 mln USD wobec 5,5 mln USD zysku przed rokiem.
[srodtytul]Niższa rentowność producenta cukru [/srodtytul]
Z minimalnym zyskiem netto (0,9 mln euro) I kwartał zamknęła ukraińska Astarta, zajmująca się produkcją cukru. Przychody spółki wzrosły co prawda o 9 proc. (rok do roku), do 21,6 mln euro (wyrażone w hrywnach przychody wzrosły o 55 proc., do 233,7 mln hrywien), jednak jej rentowność netto znacząco się zmniejszyła. Spadła do 4,1 proc., podczas gdy przed rokiem sięgała ponad 25 proc. Spółka tłumaczy to sytuacją na rodzimym rynku. „Spadek marż na sprzedaży ma związek z sytuacją gospodarczą na Ukrainie” – czytamy w komentarzu zarządu.
[srodtytul]Kernel myśli o przejęciach w kraju i za granicą [/srodtytul]
Trudną sytuacją na Ukrainie tłumaczył się również wschodni rodzynek – Kernel. Choć jego zysk netto wzrósł z 13 mln euro do ponad 36 mln euro, to zachwyciły jedynie działy związane z produkcją, przechowywaniem i sprzedażą zboża. Dzięki ubiegłorocznemu urodzajowi i wzrostowi sprzedaży eksportowej ten segment podwoił przychody.
Gorzej wyglądała sytuacja w segmencie tłuszczowym. Wpływy ze sprzedaży oleju butelkowanego spadły o 75 proc., a wpływy ze sprzedaży oleju luzem – o blisko 50 proc. – Nasi konkurenci, ratując się przed bankructwem, sprzedają towary po kosztach – tłumaczył prezes spółki Andrej Werewski.