Rada Ministrów przyjęła wczoraj finalną wersję dokumentu.
Program opisuje, kto może liczyć na gwarancje BGK, który niedawno został dokapitalizowany 1,2 mld zł środków Funduszu Poręczeń Unijnych oraz Krajowego Funduszu Poręczeń Kredytowych (wcześniej BGK tylko nimi zarządzał, a taki zabieg pozwolił zwiększyć jego kapitały).
Rząd chce, aby BGK udzielał gwarancji i poręczeń od 100 tys. zł dla firm, samorządów korzystających ze środków Unii Europejskiej, a także dla regionalnych funduszy poręczeniowych. Na instrumentarium BGK złożą się portfelowe linie poręczeniowe dla banków – zarówno na nowe kredyty obrotowe, jak i stare wierzytelności. Ma to obniżyć ryzyko kredytowe starego portfela i w założeniu dać impuls do udzielania nowych pożyczek. Motywacją dla banków ma być system naliczania opłaty prowizyjnej, której wysokość zależeć będzie od wygenerowanej akcji kredytowej.
Oprócz tego, BGK będzie mógł uruchamiać linie poręczeniowe dla firm leasingowych oraz udzielać indywidualnych poręczeń (m.in. na spłatę kredytów inwestycyjnych) i reporęczeń, czyli gwarancji dla funduszy poręczeniowych. Rządowy program zakłada też możliwość inwestycji kapitałowych BGK w takie fundusze.
W rządowej koncepcji BGK odpowiadać ma kapitałami za mniejsze poręczenia. Te na dużą skalę wciąż będą udzielane przez Skarb Państwa. Wczoraj rząd przyjął nowe rozporządzenie dotyczące zasad takiej pomocy. Zgodnie z nim, BGK zostanie włączony w proces przyznawania gwarancji.