Posłowie PO nie chcą mówić o swojej inicjatywie. Twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie, i czekają na opinie w tej sprawie. Od Janusza Cichonia z PO, który szefuje podkomisji zajmującej się emerytalnymi projektami, dowiedzieliśmy się, że nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych ma dotyczyć subfunduszy, a nie np. osobnego OFE typu B.
– Na razie mówimy o tzw. subfunduszu bezpiecznym, ale jesteśmy też otwarci na dyskusję o kolejnych – mówi. Podkreśla, że inicjatywa ta wynika z przedłużających się i skomplikowanych prac w międzyresortowym zespole ds. dużej noweli OFE. Kolejną małą nowelę (poza opłatami OFE), jego zdaniem, można przygotować sprawniej. Czy na pewno?
[srodtytul]10 lat dyskusji[/srodtytul]
– Subfundusze B to rzecz, na którą wszyscy czekają. Są one niezbędne do zabezpieczenia oszczędności osób zbliżających się do wieku emerytalnego przed wahaniami na giełdzie. Dlatego powinny całość lub zdecydowaną większość aktywów lokować w obligacje – mówi poseł Cichoń. O tym, że ich powołanie jest potrzebne, mówi się jednak od ponad 10 lat.
Poważne straty klientów funduszy w czasie bessy i pierwsze wypłaty świadczeń z OFE całą dyskusję ożywiły. Rząd po uporządkowaniu kwestii wypłat świadczeń z II filara oraz emerytur pomostowych rozpoczął prace nad dużą nowelą ustawy o OFE. Zakłada ona m.in. powołanie subfunduszy. W pierwszej kolejności ma być to obligacyjny subfundusz typu B, ale nie wyklucza też utworzenia bardziej agresywnego, dla osób młodych.