– Spółki w znacznej mierze delewarują się, w miarę możliwości spłacają swoje zobowiązania kredytowe. Część środków używana jest przez spółki do finansowania inwestycji – stwierdził Kopyrski. Zwrócił uwagę na pogarszające się wyniki finansowe firm, co powoduje, że „mają one gorszą zdolność akumulowania depozytów niż w latach poprzednich”.
Jak wynika z danych NBP, w końcu maja przedsiębiorstwa miały w bankach blisko 141 mld zł depozytów, o 2,5 mld zł więcej niż rok wcześniej. Tylko w maju ich wartość zwiększyła się o 3,8 mld zł. Od początku roku spadła jednak o 8,5 mld zł.
Zdaniem Kopyrskiego, portfel kredytów korporacyjnych w całym sektorze bankowym na koniec 2009 roku pozostanie na podobnym poziomie co rok wcześniej.
– Od dwóch, trzech miesięcy spada popyt na finansowanie, kredyty są zaciągane w mniejszym stopniu. Część firm weryfikuje swoje plany inwestycyjne, część finansowania realizuje ze środków własnych, a często brak jest decyzji o nowych inwestycjach – powiedział wiceprezes Pekao.
Dodał, że brakuje nowych dużych projektów, które „napędzałyby gospodarkę”. Zaznaczył, że spodziewa się, że w najbliższym czasie ruszą takie inwestycje, jak budowa autostrad, stadionów czy realizacja projektów energetycznych.