Lepsza koniunktura na giełdzie i wyższe obroty przełożyły się na kondycję finansową branży brokerskiej. Zdecydowana większość biur poprawiła wyniki w II kwartale, w porównaniu z rezultatami osiąganymi w pierwszych trzech miesiącach roku. Jeden z największych przyrostów (o 130 proc.) zanotował Dom Inwestycyjny BRE Banku. – To efekt wzrostu udziałów rynkowych we wszystkich segmentach. Nie bez znaczenia miała także IPO Bogdanki, przy której byliśmy wyłącznym oferującym – komentuje Jarosław Kowalczuk, prezes DI BRE.
[srodtytul]Większe obroty, większe zyski[/srodtytul]
W II kwartale obroty na GPW były o 19 mld zł większe niż w pierwszych trzech miesiącach. To pomogło domom maklerskim, które dużą część zysków generują z pośrednictwa w handlu akcjami. Niemniej jednak część brokerów studzi optymizm. – Ostatnie miesiące pokazują, że obroty są duże, znacznie wzrósł udział inwestorów indywidualnych.
Ale jednocześnie aktywność instytucji – zwłaszcza tych zagranicznych – jest słabsza. Niezależnie od optymizmu wynikającego z dobrych danych na temat naszej gospodarki, kryzys w Europie wciąż trwa, co odbija się na aktywności w regionie – mówi Marek Słomski, prezes ING Securities. – II półrocze układa się zdecydowanie lepiej. Trzeba jednak pamiętać, że kryzys definitywnie się nie skończył i wiele jeszcze może się wydarzyć – zastrzega Witold Stępień, prezes Domu Maklerskiego Banku Handlowego.
[srodtytul]Inwestycje przynoszą zwrot[/srodtytul]