Rynek dość spokojnie zareagował na wybór Zbigniewa Jagiełły na prezesa PKO BP. Mimo że dla części bankowców było to zaskoczeniem. Akcje PKO BP podrożały wczoraj o 0,8 proc., podczas gdy WIG 20 zakończył dzień na niewielkim minusie.
[srodtytul]O cenie akcji zadecyduje rada[/srodtytul]
Rada nadzorcza banku wybrała tylko prezesa PKO BP, mimo iż konkurs był rozpisany też na stanowisko wiceprezesa. – Ta decyzja pokazuje, że Jagiełło w przeciwieństwie do Pruskiego będzie mógł dobrać sobie zarząd – mówi jeden z bankowców. To pozwoli uniknąć konfliktu wewnątrz zarządu.
Jagiełło obejmie stanowisko 1 października. Kilka dni później bank ma określić ostateczną wielkość emisji i cenę nowych akcji. Prace nad nią prowadził ostatnio zarząd kierowany przez p. o. prezesa Wojciecha Papieraka. Analitycy uważają, że zarząd pod nowym kierownictwem nie będzie miał dużego wpływu na ostateczne ustalenia. Choćby dlatego, że o cenie zdecyduje rada banku.
– Czy doświadczenie Jagiełły w branży funduszy inwestycyjnych doprowadzi do znacznego ożywienia działalności w zarządzaniu aktywami PKO BP? Na tym etapie nie jest to jasne. Spodziewamy się jednak, że z dużym doświadczeniem w charakterze profesjonalnego inwestora nowy prezes będzie starał się o zwiększenie przejrzystości banku i doprowadzi do tego, że bank będzie bardziej otwarty na akcjonariuszy mniejszościowych – oceniają analitycy Wood& Company– Jestem trochę zaskoczony, bo nowy prezes nigdy nie zarządzał bankiem, pracował tylko w branży TFI.