Dla porównania – plan na trzeci kwartał zakładał emisje o wartości 15–26 mld zł, natomiast na czwarty kwartał 2009 r. – 14,3–20,3 mld zł.
Zmniejszenie podaży rządowych papierów to wynik „dużego stopnia zaawansowania finansowania potrzeb pożyczkowych”. Rząd pozyskał już 88 proc. kwoty założonej na cały rok (potrzeby pożyczkowe brutto wynoszą 193,5 mld zł). Tylko na rynku krajowym wyemitował do tej pory papiery warte ponad 140 mld zł. W całym 2009 r. było to 89,5 mld zł.
– Niska podaż nie jest zaskoczeniem, resort już to sygnalizował – mówi Bartłomiej Wit, szef dilerów obligacji ING Banku Śląskiego. Wczoraj rentowność obligacji spadła przeciętnie o 3 pkt bazowe. Analitycy nie są jednak pewni, czy ceny papierów jeszcze wzrosną. – Ryzyko podwyżek stóp procentowych może trzymać ceny w miejscu. Ale zainteresowanie aukcjami może być duże z uwagi na emisję nowych serii – mówią.
Inwestorzy będą mogli kupić rządowe obligacje na czterech przetargach: w październiku sprzedawane będą dwulatki (podaż sięgnie 2–3 mld zł) i pięciolatki (1,5–3 mld zł) nowych serii. W listopadzie MF zaoferuje dziesięciolatki za 1,5–3,5 mld zł. Na grudzień resort szykuje aukcję dwulatek lub pięciolatek wartych 2,0–4,5 mld zł.
Oprócz tego MF zorganizuje dwie emisje bonów skarbowych (obie w październiku). Kolejne dwie emisje (listopadowa i grudniowa) są określone jako warunkowe – ich zorganizowanie zależeć będzie od potrzeb budżetu. Ministerstwo zapowiedziało także ewentualną sprzedaż obligacji drogowych BGK (w grudniu na kwotę do 1,86 mld zł), ale ta emisja jest również warunkowa.