Reklama

Zarządzający portfelami zyskują dzięki funduszom

Zawodowcy inwestujący w fundusze zarabiają więcej niż profesjonaliści kupujący papiery wartościowe.

Aktualizacja: 20.05.2013 13:58 Publikacja: 20.05.2013 13:00

Zarządzający portfelami zyskują dzięki funduszom

Foto: GG Parkiet

Takie wnioski płyną z analizy stóp zwrotu portfeli zarządzania aktywami. W I kw. 2013 r., podobnie jak w całym ubiegłym roku w grupie portfeli mieszanych – zrównoważonych (o udziale akcji w portfelu rzędu 40–65 proc.) i stabilnego wzrostu (udział akcji do 40 proc.) – najlepsze okazały się dwie strategie z oferty BRE Wealth Management.  Portfel Modelowy Zrównoważonego Wzrostu i Portfel Modelowy Stabilnego Wzrostu pobiły konkurencję.

Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że te dwa portfele BRE kupują fundusze inwestycyjne, podczas gdy konkurencja bezpośrednio kupuje akcje i obligacje. To wynik trudny do osiągnięcia chociażby z technicznego punktu widzenia – stopa zwrotu netto portfela opartego na funduszach tym się różni od wyniku brutto, że jest pomniejszona nie tylko o opłatę dla zarządzającego portfelem, lecz również o opłatę dla TFI zarządzającego funduszem.

– To rzeczywiście nietypowa sytuacja – przyznaje Radosław Lipiński zarządzający tymi portfelami. – W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zarządzającym, zarówno portfelami, jak i aktywami, nie opłacało się kombinować. Naprawdę niewielu pokonało rynek. Lepszą strategią od aktywnego zarządzania okazało się pasywne trzymanie benchmarku – wyjaśnia Lipiński. Jemu się udało, dlatego że do swojego portfela wybrał akurat te fundusze, które pobiły portfel wzorcowy.

– Aktywnie zarządzamy alokacją pomiędzy funduszami akcji i obligacji. W każdej z tych kategorii wybraliśmy te, które pobiły benchmarki, efekt więc okazał się zadowalający – mówi Lipiński.

Zysk dla wybranych

Problem w tym, że na taki aktywnie zarządzany portfel funduszy stać najbogatszych klientów, dysponujących kapitałem rzędu przynajmniej 200 tys. zł. – Planujemy obniżyć maksymalny próg inwestycji do 50 tys. zł – zapowiada Lipiński. Tak czy inaczej – sporo.

Reklama
Reklama

Dlaczego TFI i firmy asset management nie chcą prowadzić tego typu portfeli dla klientów detalicznych? – Chodzi o efekty skali – musimy mieć aktywa na określonym poziomie, żeby taki portfel był opłacalny. Jeżeli powierzymy funduszom dużo kapitału, TFI obniżają nam opłatę za zarządzanie do tego stopnia, że nasz klient ponosi koszty minimalnie wyższe (rzędu dziesiątych pkt proc.), niż gdyby w fundusze inwestował bezpośrednio – wyjaśnia zarządzający.

Gra warta świeczki

TFI mają w ofercie fundusze inwestujące w inne fundusze (Skarbiec TFI, Opera TFI dla Deutsche Banku i in.) również dla klientów detalicznych, jednak w tym przypadku to inwestor wybiera klasę aktywów – akcje, obligacje itp. – nikt mu w takim wyborze nie pomaga.

Portfele aktywnie zarządzane w oparciu o swoje własne fundusze zamierza wkrótce zaoferować Superfund TFI. – Liczymy na to, że usługa tworzenia portfeli z czterech różnych strategii nowego funduszu „parasolowego" będzie hitem na rynku. Takiego produktu nie ma żadne TFI. Nasi klienci będą mogli  zainwestować w taki portfel już od kilkuset zł. Planujemy do niej pozyskać 50 mln zł w ciągu pół roku od uruchomienia – mówi Agnieszka Pałuska, rzecznik Superfund.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama