Ostatnie ruchy indeksu oscylują w pobliżu poziomu oporu na wysokości około 13 200 pkt. W tych okolicach powstaje układ, mogący okazać się zapowiedzią kontynuacji dotychczasowego ruchu wzrostowego. Dla jego pełnego utworzenia niezbędne będzie jednak przełamanie od dołu linii poprowadzonej przez wierzchołki z 5 i 16.11.1998 r. Ponadto, potwierdzeniem znaczenia przebicia, a tym samym ważności samej formacji, powinien być wzrost wartości obrotów w tym momencie.W przypadku kontynuacji deprecjacji wsparciem może okazać się dno z 12.11.1998 r. - ok. 12 400 pkt. Poniżej znajduje się 23,6-proc. zniesienie fali spadkowej z II dekady lipca 1998 r., które także może zadziałać jako bariera popytowa.Dzienne wskaźniki techniczne, kontynuując ruch spadkowy w strefie wartości neutralnych, nie dają klarownych sygnałów co do dalszego rozwoju koniunktury.Na tygodniowym wykresie świecowym widać, że indeks kontynuuje test poziomu wsparcia, jaki nadal stwarza mu otwarte okno hossy 12 345-12 899 pkt. Zamknięcie poniżej tej strefy będzie oznaczać utratę jej ważności, a w tej sytuacji kolejnym tego typu obszarem może okazać się luka hossy 11 793-11 960 pkt. Ciekawie przedstawia się strefa oporu, wyznaczona przez długi czarny korpus z końca sierpnia 1998 r. Im głębiej fala wzrostów wnika w "ciało tej świecy" (11 767-14 200 pkt.), tym większą napotyka barierę podażową. Można zatem stwierdzić, że do momentu pokonania tych okolic, nie będzie można mówić o trwalszej zmianie tendencji.
JAROSŁAW NOBIK
BM PBK SA