10 lat polskiego liberalizmu
"Postępująca atrofia życia gospodarczego w Polsce, której źródła tkwią w nakazowo-rozdzielczym systemie sterowania gospodarką, powoduje konieczność skoncentrowania się na sprawach ekonomicznych, których niezwłoczne rozwiązanie jest polską racją stanu"(z deklaracji Towarzystwa Gospodarczego w Warszawie z 1 sierpnia 1988).- Czuję się trochę jak dinozaur polskiego liberalizmu - mówi Andrzej Machalski, współzałożyciel jednego z pierwszych w Polsce ośrodków myśli liberalnej - Towarzystwa Gospodarczego w Warszawie. - Pierwszą deklarację ideową ogłosiliśmy 1 sierpnia 1988 i wydawać by się mogło, że udało się w Polsce zbudować system gospodarczy oparty na zasadach myśli liberalnej. Rzeczywistość pokazuje jednak, iż pozostało mnóstwo do zrobienia. Z mojej perspektywy najbardziej istotne jest załatwienie kwestii własnościowych i regulacji stosunków społecznych.Według liberałów skupionych wokół Centrum im. Adama Smitha, biorących udział w sesji z okazji 10-lecia polskiej myśli liberalnej, do najbardziej istotnych, a nie załatwionych problemów należą: uregulowanie zagadnień własnościowych oraz społecznych - m. in. równowagi w stosunkach pracodawca - pracownik.W pierwszym przypadku poza innymi kwestiami chodzi o ograniczenie źle sprawowanej roli zarządczej państwa, dominującej nad funkcjami właścicielsko-inwestorskimi. W drugim należałoby osłabić zbyt silną pozycję pracownika w stosunku do pracodawcy i jednocześnie doprowadzić do większego urynkowienia systemu zabezpieczenia społecznego.
K.M.