"Ogniem i mieczem" wkrótce w kinach
Rozpoczynająca się 10 lutego dystrybucja filmu "Ogniem i mieczem" szczególnie powinna zainteresować akcjonariuszy Kredyt Banku PBI i Okocimia. Obie spółki współfinansowały jego produkcję. Film może przynieść nawet 20 mln zł zysku.Na początku wpływy z filmu będą przekazywane na spłatę zadłużenia i dopiero potem zyski będą dzielone proporcjonalnie między współproducentów. - Jeśli frekwencja w kinach utrzyma się na dobrym poziomie, to szacuję, że w ciągu 2 lat "Ogniem i mieczem" obejrzy do 4 mln widzów. To zaś oznacza - biorąc pod uwagę malejące ceny biletów w dłuższym okresie po premierze oraz szacunki, iż koszty produkcji zwrócą się po obejrzeniu jej przez 2-milionowego widza - że film powinien przynieść ok. 20 mln zł zysku - powiedział PARKIETOWI Dariusz Bereza z miesięcznika "Film". Dla porównania: ubiegłoroczny hit - "Titanic" - obejrzało w Polsce ponad 3,5 mln widzów, wpływy z jego dystrybucji zaś przekroczyły 49 mln zł.Budżet "Ogniem i mieczem" zamknął się kwotą 28 mln zł. Okocim wyłożył na ten cel 2 mln zł. - Początkowo szacowano, że koszty produkcji wyniosą 23 mln zł. Później jednak kwotę tę wielokrotnie zmieniano i ostatecznie nasz udział we współwłasności - czyli w zyskach - ustalił się na poziomie 11% - powiedział PARKIETOWI Włodzimierz Czausow, rzecznik prasowy Okocimia. Jeszcze większym udziałem w finansowaniu może pochwalić się Kredyt Bank PBI. Spółka ta udzieliła ponad 19 mln zł pożyczki, co stanowi 70% kosztów produkcji. - Finansowanie "Ogniem i mieczem" to tzw. project finance, polegający na tym, że pożyczkobiorca zacznie spłacać kredyt dopiero w momencie, gdy przedsięwzięcie zacznie samo na siebie zarabiać - powiedział PARKIETOWI Marcin Olkowicz, rzecznik Kredyt Banku PBI.Oprocentowanie pożyczki pozostaje tajemnicą, jednak można oczekiwać, iż nie będzie ono znacząco odbiegać od kredytu rynkowego, co oznaczałoby, iż na filmie bank wzbogaci się o ok. 4 mln zł.Po spłacie pożyczki skończy się udział Kredyt Banku PBI w dochodach z filmu, lecz od tego momentu zacznie zarabiać Okocim. - Oczekujemy, że wpływy powinny pojawić się na naszym koncie po kilku miesiącach dystrybucji, być może kwartału - stwierdził Włodzimierz Czausow. W zależności od sukcesu rynkowego filmu, browar powinien zarobić ok. 1-2 mln zł.
ADAM MIELCZAREK