Nowa fala darmowych akcji
W obrocie giełdowym do końca roku pojawią się akcje pracownicze kilkunastu spółek. Większość z nich została objęta za darmo. Aby ograniczyć nadmierną podaż akcji, niektóre spółki mogą zdecydować się na buy back. Podaż akcji pracowniczych może być także okazją do powiększenia posiadanego pakietu przez strategicznego inwestora.Rynek jednoznacznie negatywnie dyskontuje informacje o wejściu do obrotu darmowych papierów. W II kwartale ubiegłego roku po przydzieleniu akcji pracownicy m.in. Jelfy, Kęt, Polifarbu Cieszyn-Wrocław i Stomilu Olsztyn mogli nimi swobodnie obracać. Do końca 1998 r. giełdowe ceny tych papierów spadły w większym stopniu niż WIG.Obawy przed darmową podażą akcji doprowadziły 28 grudnia kurs Kruszwicy do najniższego w historii poziomu (6,6 zł). W tym dniu pojawiło się w obrocie prawie 2 mln akcji (20% wszystkich walorów), które dostali pracownicy spółki i współpracujący z nią rolnicy. Na "ratunek kursowi" pospieszył głów-ny akcjonariusz - Cereol Holding, który korzystając z niskiej ceny przystąpił do skupowania walorów. Od 12 stycznia do 5 lutego nabył ich ponad 200 tys. sztuk. Giełdowa cena akcji przekroczyła już 12 zł.W kwietniu na giełdzie pojawią się darmowe akcje Świecia (7500 tys. sztuk - 15% wszystkich akcji). Kurs papierów już od dłuższego czasu utrzymuje się na poziomie niewiele wyższym od rocznego minimum. Na 23 marca zostało zwołane WZA, które może podjąć decyzję o nabywaniu akcji w celu umorzenia. Jeśli uchwała zostanie podjęta, wpływ darmowej podaży na cenę akcji będzie ograniczony. Do zakupów może przystąpić także główny akcjonariusz spółki - Frantschach.Miesiąc później darmowe papiery (1 116 tys.) będą mogli sprzedawać na GPW pracownicy Impexmetalu. - Nie sądzę, by nastąpiła duża podaż tych akcji z uwagi na niski kurs na giełdzie - powiedział prezes spółki Dariusz Jacek Krawiec. Przyznał jednak, że część pracowników prawdopodobnie będzie chciała spłacić zaciągnięte kredyty na zakup papierów w ofercie publicznej po 36 zł, dlatego też zdecyduje się na sprzedaż darmowych akcji. Jest mało prawdopodobne, by firma zdecydowała się na operację buy back, z uwagi na brak wolnych środków finansowych.Na buy back nie można liczyć w przypadku WKSM, którego pracownicze akcje będą mogły wejść do obrotu giełdowego w czerwcu. Dzięki nim poprawi się płynność papierów, która należy do najniższych na giełdzie.
DARIUSZ JAROSZ