Realizacja zysków na giełdzie praskiej
Pierwsze w tym tygodniu sesje na czołowych giełdach w naszym regionie przyniosły spadki cen akcji na parkiecie praskim i niewielkie wzrosty na rynku rosyjskim. Czeski wskaźnik PX 50 spadł o 0,78%, gdyż inwestorzy postanowili zrealizować zyski. W Moskwie powstrzymywano się od decyzji, czekając na wyniki rozmów rządu z MFW w sprawie pomocy finansowej. RTS zdołał zyskać 1,02%. Ze względu na święto państwowe nieczynna była giełda w Budapeszcie.
PragaPierwsza w tym tygodniu sesja na praskiej giełdzie papierów wartościowych przebiegła pod znakiem spadków cen akcji. Inwestorzy realizowali bowiem zyski po ubiegłotygodniowych zwyżkach, które pobudziła wiadomość o przyspieszeniu prywatyzacji dwóch czołowych czeskich instytucji finansowych, notowanych na parkiecie - Komercni Banka i Ceska Sporitelna. Wczoraj liderem spadków, oprócz obu zainteresowanych spółek, których walory zdrożały ostatnio o kilkadziesiąt procent, był koncern branży telekomunikacyjnej SPT Telecom. Czeski dziennik "Mlada Fronta" opublikował bowiem nowe szczegóły dotyczące kontrowersyjnej prywatyzacji tej firmy w 1995 r. i porozumienia z obecnym udziałowcem spółki - konsorcjum TeleSource. Okazało się bowiem, że rząd przyrzekł wówczas SPT Telecom podtrzymanie jego monopolu na rynku czeskim, jeśli chodzi o międzynarodowe i międzymiastowe rozmowy telefoniczne. Obecnie, kiedy firma nie może już liczyć na ochronę ze strony państwa, będzie musiała sporo zainwestować, by sprostać nieuchronnej konkurencji. Dodatkowo w ubiegłym tygodniu akcjonariusze już po raz trzeci nie zdołali wybrać nowego prezesa zarządu tej spółki. - Nie zdziwiły mnie dzisiejsze spadki. Po bardzo dobrym ubiegłym tygodniu jest to naturalne - powiedział agencji Reutera Jan Pavlik, makler z praskiego Wood and Company. Indeks PX 50 obniżył się wczoraj o 0,78% i na koniec dnia wyniósł 368,7 pkt.MoskwaPoniedziałkowe notowania na rynku moskiewskim przebiegły pod znakiem niewielkich obrotów. Tamtejsi inwestorzy powstrzymywali się bowiem od decyzji, czekając na doniesienia z trwających negocjacji rządu z kolejną misją MFW w sprawie pomocy kredytowej. Wznowiono je w Moskwie w miniony piątek. Na rynku przeważyły wzrosty, czemu sprzyjały rosnące nadzieje, że tym razem rozmowy zakończą się sukcesem. Atmosferę pogorszyła jednak wypowiedź byłego premiera Wiktora Czernomyrdina, który po powrocie z USA, gdzie rozmawiał m.in. z szefem MFW Michelem Camdessus, poinformował, że jednym z warunków funduszu jest wzrost tegorocznych wpływów do rosyjskiego budżetu przynajmniej o 100 mld rubli (4,3 mld USD). Mimo to wskaźnik RTS zdołał podnieść się o 1,02% i zakończyć dzień na poziomie 83,83 pkt.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI