Wzrasta zainteresowanie instrumentami pochodnymi. Od 1 lipca sesja giełdowa będzie się rozpoczynać o godzinę wcześniej niż obecnie, czyli o godz. 10.00. i potrwa do godz. 16.00.

Dzięki tej zmianie zbliżymy się do godzin otwarcia giełd zachodnioeuropejskich. Już od 12 kwietnia obrót kontraktami terminowymi będzie się zaczynał od 11.45.Wiesław Rozłucki, prezes GPW, poinformował wczoraj, że w marcu warszawska giełda liczbą otwartych pozycji na kontraktach terminowych wyprzedziła konkurencyjną giełdę wiedeńską.- Wydłużenie sesji nie oznacza zmiany całego harmonogramu, po prostu wszystko przesuniemy o godzinę - powiedział Wiesław Rozłucki. Dogrywka trwałaby od 10.30 do 11.15, a notowania ciągłe rozpoczynałyby się o godz. 12.00. Zarząd GPW waha się jeszcze czy w nowych warunkach otwarcie transakcji na futures ma się zaczynać o 10.45. Niewykluczone że będzie to 15 minut wcześniej lub później.Wcześniejsza pora rozpoczynania sesji jest efektem ankiety przeprowadzonej wśród domów maklerskich. Z 36 biur na pytania GPW odpowiedziały 33. Za wydłużeniem sesji od rana było ok. 20 biur. Jednym z najczęściej przytaczanych argumentów za rozpoczęciem sesji wcześniej niż obecnie było zbliżenie w ten sposób naszej giełdy do innych giełd europejskich. Przeciwko wydłużeniu sesji do godz. 17.00 przytaczano konieczność wprowadzenia w biurach maklerskich drugiej zmiany pracowników. - W ten sposób wzrosłyby koszty nieuzasadnione wzrostem obrotów - zaznaczył W. Rozłucki.Marzec był czwartym miesiącem, w którym wielkość obrotu kontraktami na indeks WIG20 na warszawskiej giełdzie przewyższała obroty na PTX w Wiedniu.W marcu giełda w Warszawie miała też większą liczbę otwartych rachunków. - Celem GPW jest, by na koniec roku było 5000 otwartych pozycji na instrumentach pochodnych, a średnie obroty na sesji wynosiły 1500 kontraktów - powiedział Piotr Szeliga, wiceprezes GPW. W wtorek w obrocie znalazły się 823 kontrakty o wartości 23,1 mln zł, otwartych pozycji było 2543. Zdaniem prezesa Rozłuckiego, widać już powoli rosnące zainteresowanie tymi instrumentami wśród dużych inwestorów. Obecnie udział drobnych graczy w obrotach kontraktami terminowymi wynosi ok. 90%.

HALINA KOCHALSKA