Od kilku tygodni rosną na międzynarodowych rynkach ceny surowców i metali. Eksportujący wyroby ze stali Stalexport ma nadzieję, że tendencja ta będzie mieć bardziej trwały charakter. Powinna polepszyć się także sytuacja na bardziej opłacalnym obecnie rynku krajowym.
W strukturze sprzedaży wyrobów hutniczych spółki eksport stanowi ponad 20%. Reszta trafia na rynek krajowy. - Obecnie wysyłamy nasze wyroby przede wszystkim do Europy Zachodniej oraz do obu Ameryk - stwierdził dyrektor handlowy Stalexportu, członek zarządu Andrzej Lis. Przyznaje jednak, że mimo oznak poprawy koniunktury nadal na rynkach zagranicznych utrzymują się niskie ceny i bardziej opłacalna, niż eksport, jest sprzedaż na rynku krajowym. Spółka ma nadzieję, że napływ dużych ilości wyrobów stalowych z importu po niskich cenach zostanie powstrzymany. - Dzięki nowym regulacjom prawnym polscy producenci stali mogą występować z wnioskami o wszczęcie postępowania antydumpingowego. Dwóch z nich do tego się przygotowuje - powiedział dyrektor A. Lis. Nie chciał jednak zdradzić żadnych szczegółów.Niskie ceny wyrobów stalowych mają negatywny wpływ na wyniki finansowe Stalexportu. Po trzech miesiącach przychody firmy, w porównaniu z ubiegłym rokiem, zmalały z 744 mln zł do 462 mln zł, zysk operacyjny z 22 do 7 mln zł, a zysk netto z 9,6 do 3,5 mln zł. Prognoza finansowa na 1999 r. przewiduje wypracowanie 17,9 mln zł zysku netto przy przychodach w wysokości 2,5 mld zł.Stalexport szuka oszczędności. Program rozwoju jest opracowywany przy udziale ekspertów z firmy doradczej Arthur Andersen. Jest planowana sprzedaż aktywów nie związanych z podstawową działalnością (m.in. udziałów w Beskidzkim Domu Maklerskim i Towarzystwie Kredytowo-Leasingowym). Spółka ogranicza koszty finansowe związane z obsługą wysokiego zadłużenia, przez wykup własnych obligacji zamiennych (dotychczas skupiła 30,4% emisji). W ramach restrukturyzacji Stalexport zwolni w tym roku około 200 osób.Pytany o planowaną sprzedaż 5,5--proc. pakietu akcji Polkomtelu (Plus GSM) dyrektor A. Lis stwierdził: - Nadal są prowadzone rozmowy w tej sprawie. Nie wykluczam, że do transakcji może dojść jeszcze w I półroczu. Pakiet jest wyceniany na około 100 - 130 mln USD. nInformacje o sprzedaży pakietu akcji Polkomtela za sumę większą, niż warta jest sama spółka na GPW, elektryzują inwestorów. Jeśli dojdzie do transakcji, cena akcji z pewnością wzrośnie. Może to być jednak wzrost wyłącznie krótkotrwały, jeżeli spółka nie przedstawi klarownej strategii działania. Szansą dla firmy może być zagraniczny, branżowy inwestor strategiczny. O jego pozyskanie powinni jak najszybciej postarać się najwięksi akcjonariusze.
DARIUSZ JAROSZ