Wczorajsza zmiana indeksu WIG w niewielkim stopniu odzwierciedla rzeczywiste wydarzenia na parkiecie. Liczba walorów malejących była prawie dwukrotnie większa niż walorów zyskujących na wartości. Jednak już z wartością obrotów była odwrotnie, prawie dwa razy większe były obroty na walorach rosnących. Ten właśnie sygnał należy uznać za optymistyczny. Indeks nadal powoli pnie się w górę, osiągając coraz to nowe rekordy (15 270 punktów to wartość najwyższa od ośmiu miesięcy). WIG dotarł do krótkoterminowej linii oporu, którą stanowi prosta zaczepiona na lokalnych górkach z 9 i 12 marca oraz 9 kwietnia. Tylko nieco wyżej znajduje się również górne ramię wstęgi Bollingera, wzmacniając znaczenie poziomu oporu. Jedynym wskaźnikiem, którego zachowanie powinno co najmniej zastanawiać, jest ROC, który już drugą sesję z rzędu wyraźnie traci na wartości. Z kolei bardzo bliskim wygenerowania silnego sygnału kupna jest DMI. Scenariusz optymistyczny, za którym przemawia również przebieg wczorajszych notowań ciągłych, sugeruje wzrost indeksu do ok. 16 000 punktów i dopiero korektę. Pesymistyczny wariat to lekka korekta, która powinna się zakończyć w przedziale 14 800-15 000 punktów.
KRZYSZTOF ŚMIAŁEK
Analityk Giełdowy