Na wczorajszym posiedzeniu KERM krytycznie ocenił wprowadzanie mechanizmów rynkowych w energetyce i zbyt wolne tempo prywatyzacji sektora. Powołano stały zespół, który ma opracować jednolitą koncepcję reformy.Dokument, który przygotuje zespół, ma zawierać prezentację działań związanych z funkcjonowaniem rynku energii elektrycznej. Zgodnie z Prawem energetycznym ma dojść do podziału wewnątrz sektora, prowadzącego do powstania konkurencji we wszystkich podsektorach: wytwarzania, przesyłu i dystrybucji energii. Harmonogram, określający przebieg przeobrażeń i ich koszty, powinien zostać przygotowany w ciągu miesiąca.Rozwój rynku w energetyce hamują kontrakty długoterminowe na dostawy energii, jakie elektrownie i elektrociepłownie zawarły z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi SA. Kontrakty mały być swojego rodzaju gwarancją spłaty kredytów, jakie zaciągnęli wytwórcy energii na inwestycje modernizacyjne. Kontrakty obejmują ok. 70% rynku energii.Według przedstawicieli PSE SA, są rozważane różne koncepcje rozwiązania tej kwestii. Pierwsza to likwidacja kontraktów poprzez prywatyzację. Inwestorom strategicznym można by sprzedawać elektrownie bez kontraktów, co powodowałoby jednak mniejsze wpływy z ich prywatyzacji. Inny pomysł polega na konwersji kontraktów. Obsługę kredytów inwestycyjnych zaciągniętych przez elektrownie (4 mld zł), wzięłyby na siebie PSE SA, które wyemitowałyby euroobligacje. Obsługa zadłużenia byłaby finansowana z części opłat, jakie PSE SA pobierają za przesył energii.
M.P.