Nie najlepsze perspektywy gospodarcze niektórych krajów UE spowodowały, że w środę euro znów osłabło w stosunku do USD. Notowania euro kształtowały się już na poziomie około 1,048 USD. Negatywny impuls nadszedł z Włoch. We wtorek tamtejszy rząd poinformował, że w tym roku nie będzie prawdopodobnie w stanie utrzymać deficytu budżetowego na zakładanym poziomie 2% PKB i może on sięgnąć nawet 2,4% PKB.Wypowiedzi te wzbudziły obawy o kondycję gospodarczą innych krajów strefy euro. Według niemieckiego ministra finansów Hansa Eichela, Europejski Bank Centralny na razie nie musi interweniować w obronie waluty.
Ł.K.