Warszawska koncesja El-Netu

Mimo wcześniejszych przewidywań w środę, El-Net nie otrzymał koncesji na usługi telefoniczne na terenie byłego województwa warszawskiego. Netia zapowiada, iż w przypadku przyznania koncesji bydgoskiej spółce, złoży odwołanie do NSA.We wtorek do Ministerstwa Łączności wpłynął wniosek dowodowy od jednego z konkurentów El-Netu, w którym przedstawiono zarzuty wobec oferty bydgoskiej spółki. - Minister musi teraz ustosunkować się do tego wniosku. Jeśli zostanie on odrzucony, koncesję otrzyma El-Net, jeśli przyjęty, przypadnie ona Netii, czyli drugiej firmie pod względem liczby punktów w postępowaniu przetargowym - powiedział PARKIETOWI Jarosław Nawrotek, doradca ministra łączności. W środę resort łączności nie przesłał oficjalnego komunikatu w sprawie wyłonienia niezależnego operatora w byłym województwie warszawskim.Tymczasem Netia zapowiada, że w razie przyznania koncesji firmie El-Net skieruje sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Absolutnie idziemy do NSA. O swojej racji jesteśmy bardziej przekonani po zapoznaniu się z dokumentacją przetargową. Nasi prawnicy znaleźli tam 36 poważnych uchybień merytorycznych i formalnych - powiedziała PAP Jolanta Ciesielska z Netii.Sprawa przyznania koncesji na operatora telefonii stacjonarnej w byłym województwie warszawskim ciągnie się już prawie pół roku. Pod koniec 1998 roku komisja przetargowa jako zwycięzcę wskazała El-Net, spółkę kontrolowaną przez Elektrim. Decyzję tę oprotestowała m.in. Netia. Maciej Srebro, minister łączności, zapowiadał ostatnio możliwość przyznania dwóch koncesji dla niezależnych operatorów w regionie warszawskim. J. Nawrotek twierdzi, że ponieważ minister wylatuje w niedzielę za granicę, to decyzja powinna zapaść dziś.

GRZEGORZ DRÓŻDŻ