W I kw. więcej należności zagrożonych
I kwartał br. był dla banków znacznie lepszy niż koniec ub.r. - tym bardziej że w IV kwartale sektor miał ujemny wynik finansowy. W sumie do końca marca banki osiągnęły niemal 41% ubiegłorocznego wyniku brutto i prawie połowę wyniku netto. Jak jednak podkreśla Zofia Witek, dyrektor biura analiz systemu bankowego w Generalnym Inspektoracie Nadzoru Bankowego, pogorszyła się jakość portfela kredytowego. Udział należności zagrożonych wzrósł w bankach komercyjnych o 0,6 pkt. proc. - do 11,2%. Stopniowo pogarsza się jakość kredytów, udzielonych w ostatnich latach - i to praktycznie wszystkim klientom. Ta sytuacja nie znalazła odbicia w tworzonych rezerwach, bowiem o ponad 2,6 mld zł wzrosła wartość zabezpieczeń prawnych, o którą zostały zmniejszone należności zagrożone.Kolejnym problemem jest jakość należności od Skarbu Państwa. Wynoszą one bez odsetek 5,7 mld zł, a ich posiadaczami są 44 banki. W 80% są to skupione wierzytelności, przede wszystkim służby zdrowia. SP odmówił uznania części z nich, co oznacza, że banki będą musiały utworzyć na nie 100-proc. rezerwy. Na razie - po interwencji Ministerstwa Finansów - została zmieniona zasada zaliczania tych wierzytelności do należności poniżej standardu. W przypadku należności wątpliwych jest to rok opóźnienia w spłacie, a straconych - 2 lata. Resort planuje zamianę wierzytelności SP, głównie służby zdrowia, na 2-10-letnie obligacje o stałym oprocentowaniu. Według GINB, nie do przyjęcia jest ustalony termin - druga połowa 2000 r. Powinno to nastąpić najpóźniej do 15 listopada br., aby nie obciążać tegorocznych bilansów banków.
P.S.