Na wczorajszej sesji indeks rynku równoległego, po minimalnym spadku, ustalił się na poziomie 1 887,2 pkt. Wprawdzie trend na rynku równoległym od przynajmniej miesiąca słabnie, to jednak wyraźnych sygnałów jego zmiany, jak na razie, nie ma. Wykres indeksu w dalszym ciągu znajduje się w znacznej odległości od linii trendu, przebiegającej w pobliżu 1 700 pkt. Po przełamaniu przyspieszonej linii trendu wydawało się, że indeks powinien spaść właśnie do tego poziomu, ale byki pozostają silniejsze od niedźwiedzi. Jednak w perspektywie kilku najbliższych tygodni realizacja tego niezbyt pozytywnego scenariusza wydaje się całkiem prawdopodobna. Informują o tym przede wszystkim negatywne dywergencje na wskaźnikach technicznych. Ostatnich szczytów nie potwierdzają zarówno oscylatory krótkoterminowe jak i średnioterminowy MACD. Szczególnie słabo prezentuje się ten ostatni wskaźnik, który nie dość, że kreśli wyraźne negatywne dywergencje, to od ponad miesiąca znajduje się poniżej wykresu swojej średniej, poruszając się w przeciwnym do indeksu trendzie. Podobne zachowanie MACD na początku roku poprzedzało silną korektę trendu wzrostowego. Jeśli i tym razem będzie podobnie, to należy spodziewać się zniżki WIRR w okolice 1 700 pkt.
TOMASZ JÓŹWIK
PARKIET GAZETA GIEŁDY