Mała aktywność na giełdach środkowoeuropejskich

Wtorkowe notowania na giełdach w naszym regionie przebiegły pod znakiem niskich obrotów. W Budapeszcie i Pradze przeważyły spadki cen akcji, natomiast zdrożały walory notowane na giełdzie moskiewskiej. Z niecierpliwością czekano na decyzję Fed.

BudapesztWczoraj na parkiecie budapeszteńskim panowała atmosfera wyczekiwania. Inwestorzy swoją uwagę skupiają obecnie na doniesieniach zza Atlantyku, gdzie amerykański bank centralny ma podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych. Dodatkowo czeka się też na publikację najnowszych wskaźników makroekonomicznych dotyczących węgierskiej gospodarki. Prawdopodobnie dziś pojawią się dane na temat PKB w pierwszym kwartale br. Lokalni maklerzy narzekali przede wszystkim na brak inwestorów zagranicznych. Na uwagę zasługiwał wzrost notowań spółki branży naftowo-gazowej MOL w związku z zapowiedziami, że rząd będzie chciał podnieść ceny gazu, aby zrównać je z zachodnioeuropejskimi. Staniały natomiast walory ubiegłotygodniowego lidera wzrostów - firmy farmaceutycznej Richter Gedeon. Ostatecznie przeważyły spadki i wskaźnik BUX stracił 1,38%, by zamknąć dzień na poziomie 6456,54 pkt.PragaWtorkowa sesja na praskiej giełdzie papierów wartościowych zakończyła się przeceną akcji. Liderem spadków był Komercni Banka, którego walory taniały już trzecią sesję z rzędu. Powodem wyprzedaży walorów tej spółki była utrzymująca się niepewność, jak zakończy się ostatecznie sprawa ustalenia praw poboru nowej emisji walorów banku. Od kiedy giełda w miniony piątek odroczyła dzień ustalenia praw poboru, nie wiadomo dokładnie, na kiedy bank zaplanuje nową emisję, która ma zwiększyć jego kapitał o 9,5 mld koron (270 mln USD). Wczoraj spadł też kurs walorów największej spółki praskiego parkietu - koncernu branży telekomunikacyjnej SPT Telecom. Wskaźnik PX 50 stracił 1,23% i zakończył wtorkową sesję na poziomie 482,8 pkt.MoskwaWczorajsze notowania na giełdzie w Moskwie przyniosły zwyżki cen akcji. Indeks RTS zyskał 0,9% i zakończył dzień na poziomie 123,90 pkt., a zawdzięczał to przede wszystkim utrzymującemu się popytowi na walory spółki branży energetycznej - Jednolite Systemy Energetyczne (UES). Inwestorzy chętnie kupowali walory UES w związku z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy tej spółki. Na stanowisku dyrektora generalnego pozostał bowiem znany rosyjski reformator Anatolij Czubajs. Spółka zapowiedziała, że zamierza też prowadzić bardziej otwartą politykę. Innym czynnikiem, który zachęcał do kupowania rosyjskich akcji, był przyjazd do Moskwy delegacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na rynku pojawiły się spekulacje, że być może już niebawem Rosja otrzyma kolejną ratę zamrożonych wcześniej kredytów. Ogólnie jednak - zdaniem specjalistów zajmujących się rosyjskim rynkiem kapitałowym - wczorajsza sesja przebiegła pod znakiem małej aktywności inwestorów. - Ceny akcji nie podlegały dużym wahaniom, ponieważ nic szczególnego się nie wydarzyło - powiedział makler z moskiewskiego biura Olma Dmitrij Rajenko. - Patrząc na rynek z punktu widzenia analizy technicznej, wydaje się, że będzie jeszcze kilka takich sesji. Nie wydaje mi się, żeby pojawiła się jakaś większa korekta trendu wzrostowego, który trwał przez ostatnie trzy tygodnie - dodał.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI