Arka-Invesco czeka na składki
Działalność inwestycyjna OFE Arka--Invesco jeszcze się nie rozpoczęła, gdyż fundusz wciąż czeka na przesłanie pieniędzy przez ZUS. Odpowiedzialny za zarządzanie funduszem Krzysztof Sikorski zapewnia jednak, że skład portfela będzie zrównoważony. Największy udział będą miały w nim papiery skarbowe, a akcje będą stanowiły około 20%. Zarządzający zamierza również wykorzystywać inwestycje zagraniczne oraz lokować aktywa w papiery dłużne dużych przedsiębiorstw.- Aby mówić o tworzeniu własnej polityki finansowej, fundusz musi dysponować aktywami o wielkości co najmniej 10 mln zł i stałymi dochodami od minimum 100 tys. uczestników. Konieczne jest bowiem przekroczenie pewnej masy krytycznej, która pozwoli na zachowanie niezależności. Obecnie ani rozwój polskiego rynku, ani aktywa, którymi dysponują OFE nie dają takich możliwości - twierdzi Krzysztof Sikorski.Inwestycje funduszu, stworzonego przez amerykańską grupę finansową Amvescap i Konferencję Episkopatu Polski, mają być zgodne ze społeczną nauką Kościoła. W portfelu funduszu nie znajdą się zatem spółki związane z produkcją broni, narkotyków, pornografią, genetyką.- W Polsce nie ma zbyt wielu organizacji i funduszy charytatywnych. Samo pojęcie inwestowania zgodnego z zasadami etycznymi nie jest powszechnie znane, a "robienie pieniędzy" kojarzy się z negatywnymi wzorcami. Niestety, głośne afery z udziałem fundacji obniżają zaufanie społeczeństwa do tego typu działalności. Z drugiej strony, można oczywiście dzielić włos na czworo i zastanawiać się, czy inwestowanie w obligacje skarbowe jest etyczne, skoro z tych pieniędzy finansowane są nie tylko sierocińce. Ocena tego, co jest moralne, jest zazwyczaj bardzo kontrowersyjna - zapewnia zarządzający.Księża nie będą wprawdzie zajmowali się codziennymi inwestycjami, ale poprzez zasiadanie w radzie nadzorczej funduszu będą akceptowali wybór spółek. Umowa między akcjonariuszami zakłada, że choć 80% kapitału PTE należy do Amerykanów, a 20% do Episkopatu, strategiczne decyzje będą podejmowane za obopólną zgodą.W zarządzaniu funduszem wykorzystane zostaną doświadczenia Amvescapu. Z zarządzanych przez niego 275 mld dolarów - 5 mld dolarów to pieniądze instytucji charytatywnych, które w różny sposób ograniczają zakres inwestycji. Zdaniem Krzysztofa Sikorskiego, nie ma to jednak negatywnego wpływu na wyniki funduszy.
Anna Garwolińska