Problem roku 2000
Rada Ministrów szacuje, że łączne nakłady finansowe, jakie trzeba będzie ponieść w polskiej gospodarce, by zmniejszyć skutki komputerowej "bomby milenijnej" na przełomie lat 1999/2000 zbliżą się do 1 mld 162 mln zł.Niewielka część tych pieniędzy będzie pochodziła z budżetu państwa. Na 11,2 mln zł wyceniono koszt przeprowadzenia działań centralnych (głównie organizacyjnych, promocyjnych i edukacyjnych). Powyższa kwota ma pochodzić z rezerwy ogólnej budżetu państwa.Usuwanie przyczyn "bomby milenijnej" (PR 2000) obciąża finansowo - jak podkreślają ministrowie - samych zainteresowanych, czyli poszczególne przedsiębiorstwa, jednostki administracji samorządowej i rządowej korzystające z systemów informatycznych. Natomiast w likwidowanie skutków powinny być zaangażowane pieniądze, którymi dysponuje minister finansów. Koordynator krajowy PR 2000 zwrócił się do ministra o przeznaczenie na ten cel w 2000 r. 301,6 mln zł.Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapewnia, że metodologia usuwania zagrożeń została oparta na przeprowadzonej niedawno inwentaryzacji krajowych zasobów informatycznych. Na jej pod-stawie zidentyfikowano zagrożenia i przygotowano pełny harmonogram prac dostosowawczych.Resort ministra Janusza Tomaszewskiego czeka jeszcze jednak na wydanie przez premiera zarządzeń, które nałożą na podmioty gospodarcze i administracyjne obowiązek przygotowania planów awaryjnych.
B.J., PAP