Wzrosło prawdopodobieństwo podwyżki stóp w USA

W czwartek na czołowych giełdach miała miejsce nie notowana od dawna przecenaakcji. Najnowsze dane makroekonomiczne w USA wykazały bowiem możliwość wzrostuinflacji. Zwiększa to prawdopodobieństwo zwiększenia przez Fed stóp procentowych.Indeksy zanotowały kilkuprocentowe spadki. Wyjątkiem był Nikkei 225.

Nowy JorkPo środowej nieznacznej zniżce Dow Jonesa o 0,06%, wczoraj na nowojorskiej giełdzie na dobre utrwaliła się silna tendencja spadkowa. Bezpośrednim powodem wyprzedaży walorów amerykańskich spółek była publikacja najnowszych danych dotyczących gospodarki amerykańskiej. Inwestorzy szczególną uwagę zwrócili na wskaźnik kosztów zatrudnienia (ECI), który wzrósł w drugim kwartale br. aż o 1,1%. Analitycy spodziewali się, że podniesie się on o 0,8%. W pierwszym kwartale br. podniósł się zaledwie o 0,4%. Jest to największy wzrost tego wskaźnika w skali kwartalnej od 1991 r., który wskazuje na zagrożenia inflacyjne w Stanach Zjednoczonych. - ECI jest znacznie gorszy, niż oczekiwałem. Myślę, że 24 sierpnia Fed będzie zmuszony do podwyżki stóp procentowych - powiedział agencji Reutera Greg Jones, główny ekonomista w nowojorskiej firmie Briefing.Com. Masowej wyprzedaży akcji nie zdołała zapobiec wiadomość o wolniejszym wzroście amerykańskiego PKB w drugim kwartale. Zwiększył się on o 2,3%, wobec 4,3% w pierwszych trzech miesiącach 1999 r. Inwestorzy zignorowali również publikowane przez czołowe spółki dobre wyniki finansowe. Przedstawili je m.in. tacy potentaci, jak AT&T, Minnesota Mining and Manufacturing, Procter&Gamble, MCI WorldCom oraz firma ubezpieczeniowa Aetna. W tych okolicznościach Dow Jones do południa stracił aż 1,54% (169,07 pkt.).LondynNegatywne wieści z USA pobudziły nie notowaną od dawna zniżkę cen akcji na giełdzie londyńskiej. Wskaźnik FT-SE 100 stracił aż 2,85% (179,7 pkt.) i na koniec dnia wyniósł 6117,50 pkt. Tamtejsi inwestorzy uznali, że 24 sierpnia Fed najprawdopodobniej zaostrzy politykę pieniężną w USA. Najchętniej pozbywano się walorów spółek farmaceutycznych, po tym jak potentat tej branży Glaxo Wellcome przedstawił prognozę gorszych rezultatów w tym roku. Wyraźnie staniały również akcje British Telecommunications, który również rozczarował wynikami za pierwszą połowę 1999 r.FrankfurtRównież we Frankfurcie od początku czwartkowej sesji trwała wyprzedaż akcji. Inwestorzy zamykali pozycje w związku z rosnącym prawdopodobieństwem podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Tendencji spadkowej sprzyjały też gorsze, niż oczekiwano, wyniki opublikowane przez takich potentatów niemieckiego parkietu, jak DaimlerChrysler, Commerzbank i Deutsche Telekom. Właśnie walory tych spółek były najchętniej sprzedawane przez inwestorów. Wbrew tendencji zachowały się natomiast akcje BMW, gdy analitycy biura Lehman Bros podnieśli im rekomendacje. Mimo to wskaźnik DAX Xetra stracił aż 3,39% (177,24 pkt.) i zamknął dzień na poziomie 5052,32 pkt.ParyżW czwartek również doszło do znacznej przeceny akcji na giełdzie w Paryżu. Podobnie jak na innych rynkach, głównym powodem wyprzedaży walorów były negatywne doniesienia zza Atlantyku. Wskaźnik CAC-40 stracił aż 2,76% (122,31 pkt.) i na koniec sesji wyniósł 4306,4 pkt. Najbardziej staniały walory spółek branży telekomunikacyjnej Equant i France Telecom, w związku ze słabymi wynikami opublikowanymi przez ich europejskich rywali - Deutsche Telekom i British Telecommunications. Wbrew tendencji zdrożały akcje banków - BNP i Société Générale, dzięki dobrym wynikom finansowym.TokioJedyną z czołowych światowych giełd, na której wczoraj nie doszło do przeceny akcji, był parkiet tokijski. Indeks Nikkei 255 wzrósł o 1,65% (290,01 pkt.), do 17 869, 92 pkt. Należy jednak zauważyć, że rynek ten zamknął się jeszcze przed publikacją najnowszych danych dotyczących gospodarki amerykańskiej. Inwestorzy w Japonii najchętniej kupowali walory spółek branży hi-tech, a ogólnej tendencji wzrostowej sprzyjała wiadomość ogłoszona przez tejsze ministerstwo handlu, że w czerwcu br. produkcja przemysłowa wzrosła aż o 3%, wobec spodziewanych 1,7%. - Te dane dowodzą, że nasza gospodarka szybko wydobywa się z recesji - powiedział agencji Reutera Junji Ota, ekonomista z Okasan Securities Co. Silnemu popytowi na akcje spółek branży hi-tech sprzyjała pozytywna rekomendacja dla tego sektora, wydana przez analityków amerykańskiego banku Morgan Stanley Dean Witter.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i GRZEGORZ ZYBERT