Inwestycje OFE

Przy dominującym udziale papierów dłużnych w portfelach wszystkich funduszy emerytalnych w długiej perspektywie o wynikach będzie decydowało zaangażowanie w akcje. Niestety, również z ujawnionej struktury portfeli na koniec lipca wynika, że o wzrostach wartości jednostek rozrachunkowych funduszy nie zawsze decydują trafnie dobrane inwestycje. Wprawdzie ZUS nadal przesyła w porównaniu z oczekiwaniami niewspółmiernie mało składek, to jednak aktywa funduszy wzrastają na tyle, że dopływ kolejnej składki nie ma znaczącego wpływu na strukturę portfeli. Również zyski czerpane z nie rozliczonych środków przechowywanych na depozytach bankowych mają coraz mniejszy udział we wzroście wartości jednostek. Po raz kolejny więc można się tylko zastanawiać, w jaki sposób najwyższe wzrosty wartości jednostek osiągają fundusze, w których portfelach akcje stanowią bardzo nieliczną część aktywów.- Na giełdzie lipiec nie był tak dobrym miesiącem, jak czerwiec. Dlatego zdarzały się dni, gdy spadała wartość jednostek uczestnictwa funduszy. W ciągu dnia wartość jednostki kilku funduszy spadła nawet o 6 gr. ich zaangażowanie w akcje sięgać mogło nawet 30% - twierdzi Piotr Szczepiórkowski, wiceprezes PTE.Obawy przed podwyższeniem stóp procentowych spowodowały, że również na rynku papierów dłużnych ceny rosły, przez co spadała rentowność.Przewidywania zarządzających, dotyczące rozwoju rynku w najbliższych miesiącach, są jednak optymistyczne.- Pojawiają się silne impulsy, które wskazują, że przewidywane na II półrocze ożywienie gospodarcze nadchodzi, choć jest słabsze, niż oczekiwano. Gdyby jednak ze względu na obawy, jakie budzi obecny stan deficytu budżetowego, zmieniły się w najbliższych tygodniach nasze oczekiwania, nie będziemy mieli problemów z przebudowaniem portfeli. Środki, którymi dysponujemy, nadal bowiem są niewielkie, a portfel, szczególnie akcyjny, dość mocno zdywersyfikowany - zaznacza Tadeusz Gacyk, wiceprezes zarządu PTE Dom.Zdaniem zarządzających trudne do oddzielenia będą ekonomiczne skutki, jakie może przynieść przekroczenie zaplanowanego deficytu budżetowego. Tracąc zaufanie, zagraniczni inwestorzy będą sprzedawać papiery i wycofywać się z rynku. W konsekwencji może to doprowadzić do załamania na rynku walutowym. Adam Chełchowski, zarządzający OFE Winterthur, twierdzi zatem, że zwiększenie skali inwestycji funduszy emerytalnych pomogłoby uniezależnić się od inwestorów zagranicznych.

Anna Garwolińska