Powodem ostra konkurencja na rynku derywatów

W szwajcarskim mieście Buergenstock spotkali się wczoraj przedstawiciele dwóch największych na świecie giełd derywatów - amerykańskiej Chicago Board of Trade oraz niemiecko-szwajcarskiego Eureksu - aby przedyskutować sprawę ewentulanej fuzji obu rynków. Spekulacje na ten temat oraz próby stworzenia sojuszu trwają już od ubiegłego roku.Do aliansu zmusza obu światowych potentatów przede wszystkim rozwój technologiczny, który powoduje, że na rynkach pojawia się groźna konkurencja korzystająca z systemów elektronicznych. Przed dwoma miesiącami czołowe banki inwestycyjne stworzyły elektroniczny rynek BrocerTec, na którym będzie można obracać obligacjami w skali globalnej. Ponadto zacieśnienie więzów oznajmiły też brytyjski parkiet derywatów Liffe (jeszcze przed dwoma laty zdecydowany lider, jeśli chodzi o handel kontraktami terminowymi i opcjami w Europie) oraz amerykańskie Chicago Board Options Exchange (wyodrębniła się właśnie z CBOT) i Chicago Mercantile Exchange.Spotkanie rozpoczęło się zaledwie dzień po tym, jak przedstawiciele Eureksu przysłali do Chicago pismo, w którym oznajmili, że po fuzji chcieliby posiadać większościowe udziały w nowo utworzonej giełdzie. Spotkało się to z dezaprobatą strony amerykańskiej. Jednak Jörg Franke, dyrektor generalny Eureksu, jest przekonany, że zdoła przekonać swojego amerykańskiego odpowiednika Davida Brennana do ostatecznego zaakceptowania fuzji.Głównym czynnikiem, który budzi spór - poza kwestią podziału przyszłych udziałów w nowej giełdzie - są koszty połączenia obu rynków. Eurex chce, aby CBOT zapłaciła za system elektroniczny stosowany we Frankfurcie, oraz swobodę w udostępnieniu swoich produktów w Stanach Zjednoczonych. Duże wątpliwości budzi cena, jaką Eurex zapłaci za wejście w system CBOT (jest to główny parkiet za Atlantykiem, gdzie handluje się kontraktami dotyczącymi amerykańskich obligacji skarbowych). Giełda w Chicago jest własnością jej członków, którzy mają udziały w zależności od tego, ile mają tam miejsc. Jedno miejsce kosztuje 565 tys. USD. Cena wejścia na Eurex jest znacznie mniejsza. Jednak według J. Franke, fuzja powinna być sfinalizowana w 2000 r. - I tak w tej kwestii jesteśmy daleko w tyle za Liffe i CME - mówi dyrektor Eureksu.Członkowie CBOT zaaprobowali propozycję sojuszu z europejską giełdą w czerwcu br., natomiast w styczniu 1999 r. podjęli decyzję zupełnie odwrotną. Amerykanie chcą, aby koszt sojuszu nie przekroczył 50 mln USD.

Ł.K.