W sprawozdaniach z wykonania budżetu przygotowywanych przez Ministerstwo Finansów nie uwzględnia się wyników 4 działów sektora publicznego - m.in. agencji rządowych.
Ustawa o finansach publicznych nie mówi wprost, że bilanse agencji rządowych trzeba włączać do rozliczenia budżetowego omawianego przez Sejm. Eksperci IBnGR oceniają, że w ten sposób parlament zajmuje się tylko połową finansów publicznych.Według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, dochody sektora publicznego wyniosły w 1997 r. ponad 210,5 mld zł, a wydatki 216,8 mld zł. W sprawozdaniach z wykonania budżetu Ministerstwo Finansów podaje inne dane - ok. 200 mld zł i 213,6 mld zł.Jak podkreśla IBnGR, każda z 10 agencji rządowych została powołana odrębną ustawą. Pieniądze, którymi agencje gospodarowały, pochodziły głównie z dotacji budżetowych, z zarządzania mieniem Skarbu Państwa i z prowizji, które pobierano za usługi świadczone na rzecz administracji państwowej. Dochód wypracowany w 1997 r. przez agencje to ponad 4,7 mld zł, a ich wydatki to niemal 5,2 mld zł. Niektóre z agencji dysponują wielomiliardowym majątkiem - np. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa zarządza gruntami o wartości ponad 10,9 mld zł. Ziemia ta stanowi ok. 15% powierzchni kraju.Ze względu na "różnorodność prawną", system finansowy każdej z agencji dostosowywano do jej potrzeb. Jak zauważają autorzy raportu IBnGR, utrudniało to koordynację zarządzania środkami publicznymi i stało się jedną z głównych przyczyn postępującej dezintegracji sektora publicznego. Np. Agencja Rynku Rolnego sporządza bilans na podobnych zasadach, jak przedsiębiorstwa komercyjne, co sprawia, że trudno go przełożyć na język finansów publicznych.Żadna z agencji nie zamieszcza swoich planów finansowych w budżecie. Chociaż ich udział w sektorze publicznym rośnie systematycznie od 1995 r. (w 1997 r. dochody stanowiły 1,3% ogółu, wydatki - 2,3% wszystkich wydatków publicznych), to nie dość, że w sprawozdaniach budżetowych próżno by szukać ich bilansów - jeszcze nie wszystkie muszą rozliczać się bezpośrednio przed Sejmem.
M.CH.