Nowe propozycje KPWiG
Uczestnicy rynku kapitałowego pozytywne oceniają propozycje KPWiG w sprawie zmian regulacji dotyczących znacznych pakietów akcji (przedstawiliśmy je w PARKIECIE z 11-13.09.). Największym poparciem cieszy się zapis o kierowaniu wezwań do posiadaczy wszystkich akcji, a nie np. jedynie do właścicieli walorów uprzywilejowanych.
Przypomnijmy, że Komisja chce podnieść z 50% do 60% głosów na WZA próg, po osiągnięciu którego inwestor jest zobowiązany do ogłaszania wezwania na pozostałe akcje. Ponadto oferty mają być kierowane do wszystkich akcjonariuszy (bez rozróżniania rodzajów posiadanych papierów), a proponowana cena nie może być niższa niż najwyższa płacona za walory przejmowanej firmy w czasie ostatnich 12 miesięcy. W przypadku jej braku, dolnym ograniczeniem będzie 6-miesięczna średnia rynkowa. Nowością ma być także traktowanie nabywców działających w porozumieniu jako podmioty zależne. Według przewodniczącego KPWiG Jacka Sochy, nowelizacja ma szansę wejść w życie na początku przyszłego roku.W zgodnej opinii analityków, niezwykle istotny jest zapis o jednolitym traktowaniu wszystkich akcjonariuszy w czasie wezwania. - Wyrówna to szanse na rynku. Dzięki temu jednakowe będą warunki gry dla wszystkich - powiedział PARKIETOWI Paweł Gorczyca, dyrektor Raiffeisen Investment. Podobną opinię wyraził Artur Jusiński, naczelnik wydziału doradztwa inwestycyjnego BM BGŻ. Według P. Gorczycy, podniesienie do 60% progu, po osiągnięciu którego powstaje konieczność ogłaszania wezwania na 100% akcji, znacznie ułatwi przejmowanie kontroli. - Niekiedy, zwłaszcza przy dużym rozdrobnieniu akcjonariatu, wystarczy pakiet 30-40-proc. Jednak inwestorom strategicznym chodzi najczęściej o 50% plus 1 głos. Będzie to zatem dla nich duże udogodnienie - stwierdził prof. Marek Wierzbowski. Przewodniczący Rady Giełdy zwrócił uwagę, iż pozwoli to na zdobywanie kontroli nad spółką bez niepożądanych konsekwencji, które często prowadziły do ograniczenia płynności akcji i niejednokrotnie skłaniały do wycofywania spółki z obrotu.Znaczącą zmianą jest także zapowiedź bardziej surowego traktowania działania w porozumieniu z innymi firmami. Dotychczasowe regulacje dawały bowiem furtkę, pozwalającą na praktycznie swobodne omijanie przepisów i przejmowanie spółek przez zaprzyjaźnione podmioty. - Idziemy w tym samym kierunku, jaki już wcześniej proponowano, jednak tym razem przepisy powinny być bardziej precyzyjne. Podobne regulacje dążące do uszczelnienia całego systemu są przyjmowane przez wiele rynków na świecie - stwierdził prof. M. Wierzbowski.Kontrowersje wzbudza też kwestia ceny wezwania. Prof. M. Wierzbowski jest w tej sprawie zwolennikiem liberalizacji, która powinna doprowadzić do swobodnego kształtowania ceny na rynku. - Ograniczenia mogłyby występować w przypadku wezwań przymusowych. Rozumiem jednak, że mamy zbliżać się do standardów z innych rynków - powiedział.
ADAM MIELCZAREK