Duża firma na skraju bankructwa

Narodowy Fundusz Inwestycyjny Fortuna sprzedał pakiet wiodący akcji Zakładów Przemysłu Bawełnianego Fasty. Duże, ale znajdujące się w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwo zostało kupione za symboliczną cenę.Dwie osoby fizyczne (menedżerowie, którzy zostali przed kilkoma tygodniami wprowadzeni do zarządu Fast) zapłaciły za 564 577 walorów spółki jedynie 28 228 zł, co daje 5 groszy za walor. Dlaczego sprzedano firmę tak tanio? - Spółka złożyła już wniosek o upadłość, ale nowy zarząd wycofał go. Uznaliśmy, że jedyna szansa na ocalenie firmy tkwi w zatrudnieniu dobrych menedżerów, którzy muszą mieć dodatkowo bardzo silną motywację do pracy, np. poprzez stanie się właścicielami spółki. Sprzedaliśmy akcje po cenie, która naszym zdaniem odpowiada wartości rynkowej przedsiębiorstwa. Nie mieliśmy lepszych ofert - powiedział PARKIETOWI Marek Górski, wiceprezes BRE/Cresco Management, firmy zarządzającej Fortuną.Białostockie Fasty były zaliczane do grupy największych producentów tekstyliów w Polsce. Udział firmy w polskim rynku, jeśli chodzi o tkaniny ubraniowe, pościelowe i przędze, jeszcze kilka lat temu wynosił od 15% do 20%. Jednak już w chwili wniesienia firmy do NFI jej sytuacja finansowa była skomplikowana - pogarszała się jej płynność i rentowność. Nie pomagały zwolnienia i restrukturyzacja. W 1996 roku strata netto firmy wyniosła 14 mln zł (mimo wysokiej sprzedaży, przekraczającej 100 mln zł), w 1997 r. - 7,5 mln zł, a w zeszłym roku - około 18 mln zł.Na koniec pierwszego półrocza tego roku Fortuna miała w swoim portfelu 743 038 akcji Zakładów (część z nich traktowana jest jako walory aportowe i zostanie sprzedana dopiero za kilkanaście miesięcy), zapewniających 29-proc. udział w kapitale akcyjnym ZPB Fasty i w ogólnej liczbie głosów na jego WZA. Wartość księgowa akcji przed korektą wynosiła 3 040 tys. zł, po korekcie została obniżona do zera. Tym samym wartość bilansowa papierów wynosi zero. Pieniądze otrzymane ze sprzedaży akcji stanowią więc dla funduszu zysk, tyle że symboliczny. Istotniejsza korzyść polega na pozbyciu się z portfela bankruta, którym fundusz musiał się zajmować.Fasty po pierwszym półroczu osiągnęły tylko 33,29 mln zł przychodów ze sprzedaży. Firma zanotowała stratę już na poziomie działalności operacyjnej w wysokości 4,23 mln zł. Jej aktywa stopniały do 54,75 mln zł. Tymczasem zobowiązania wyniosły 47,59 mln zł. Z tego około 10% stanowią zobowiązania wobec funduszu. - Oczywiście, mamy nadzieję na ich odzyskanie - powiedział prezes Górski. Półrocze spółka zakończyła stratą netto w wysokości 6,88 mln zł (co nie miało jednak wpływu na wyniki NFI wobec "wyzerowania" wartości przedsiębiorstwa w bilansie funduszu).

K.J.