SSB i ING Barings ostrzegają

Komentując najnowsze dane o wielkości deficytu płatności bieżących w styczniu wchodzący w skład Citigroup bank Salomon Smith Barney ostrzegł, że jego wysoki poziom jest źródłem zaniepokojenia i ryzyka na rynkach finansowych. Będzie ono szczególnie duże, jeśli nadal rozczarowujący poziom będzie mieć inflacja lub jeśli wzmogą się utarczki polityczne.W bardzo bliskiej przyszłości - zdaniem SSB - inwestorzy będą nadal uważali polski rynek za atrakcyjny, bowiem przewaga oprocentowania krótkoterminowych instrumentów dłużnych nominowanych w złotych, w stosunku do oprocentowania tych papierów nominowanych w euro i dolarach wynosi ponad 1000 punktów bazowych. Co więcej, wielkie napływy kapitału mogą jeszcze bardziej wzmocnić kurs złotego, zwłaszcza że inwestorzy na ogół spodziewają się, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy zarówno deficyt płatności bieżących, jak i inflacja jeszcze bardziej wzrosną. Istnieje jednak realne ryzyko - twierdzi SSB - że w okresie od II do IV kwartału br. dojdzie do poważnego spadku kursu złotego, inwestorzy bowiem rozczarują się powolnym tempem poprawy tych dwóch wskaźników i postanowią wyprzedać aktywa nominowane w złotych.Chociaż NBP może zdecydować się w najbliższych miesiącach na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych, o kolejne 100 do 200 punktów bazowych - aby zwolnić tempo wzrostu importu i obniżyć inflację, zdaniem SSB - "takie działanie może nie przekonać inwestorów do jego wiarygodności". Dalsze nasilanie działań instrumentami polityki monetarnej może natomiast, wg tego banku, spowodować dalszy wzrost kursu złotego i zaszkodzić poprawie eksportu.Ponieważ budżet na 2000 rok został już przyjęty, wg SSB nieprawdopodobne jest podjęcie przez rząd działań na rzecz ograniczenia importu środkami polityki fiskalnej. Jak wskazano w SSB w rozmowie z PARKIETEM, wyprzedaż aktywów nominowanych w złotych dotknie zarówno bony skarbowe, obligacje Skarbu Państwa, jak i rynek akcji. W tym ostatnim przypadku będzie to jednak proces bardziej selektywny, ponieważ spółki importujące lub spłacające duże zadłużenie zagraniczne stracą na spadku złotego najbardziej, ale spółki eksportujące zwiększą swoją konkurencyjność.

Według komentarza ING Barings, dane o wysokości deficytu płatności bieżących za styczeń br. "są negatywne, ale mogą nie wywrzeć istotnego wpływu na rynek, ponieważ odpowiadają oczekiwaniom". Z drugiej strony przypomina on, że jeszcze dwa tygodnie temu nikt nie spodziewał się, żeby przekroczył on 1 mld USD.ING Barings spodziewa się, że deficyt płatności bieżących zacznie się stopniowo poprawiać od marca, a na koniec roku wyniesie 6,8% PKB. Liczy on też na poprawę wydajności pracy i spadek importu w II półroczu, natomiast za czynnik ryzyka uważa wchodzenie przez Polskę w okres przedwyborczy, co może spowodować poluźnienie rygorów budżetowych.

Mariusz Kukliński

(Londyn)