Prognozowany duży wzrost sprzedaży

Przemyski Sanwil chce w br. wypracować dodatni wynik finansowy wobec ponad 8 mln zł zeszłorocznej straty. Na razie nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia wprowadzenia do firmy inwestora strategicznego, który miał w niej uruchomić działalność internetową.W 1999 r. Sanwil zanotował 30,66 mln zł przychodów ze sprzedaży i 8,29 mln zł straty netto. Wyniki były gorsze od prognozowanych, mimo że plany zostały skorygowane w dół w połowie listopada 1999 r. Wysokie straty to efekt trwającego już kilka lat i pogłębionego przez kryzys na Wschodzie załamania się przemysłu obuwniczego ? głównego odbiorcy spółki (trafiało do niego ponad 80% sprzedaży Sanwilu).Prognozy Sanwilu na ten rok są bardzo optymistyczne. Spółka zamierza osiągnąć 44,5 mln zł przychodów ze sprzedaży. Zysk na działalności operacyjnej wynieść ma 457 tys. zł, zysk brutto 248 tys. zł, zaś zysk netto ? 406 tys. zł. Poprawa sytuacji ma być zapewne m.in. efektem dywersyfikacji sprzedaży i większych dostaw na rzecz przemysłu motoryzacyjnego. Sanwil podpisał na początku roku kontrakt na dostawę materiałów powlekanych do produkcji tapicerki fiata seicento. Strony umowy przewidywały, że dojdzie do szerszej współpracy.W firmie zapewniono PARKIET, że w pierwszych miesiącach roku widać pozytywne tendencje. Wynik finansowy na początku roku, choć ujemny, był niższy od zakładanego. Sprzedaż wzrosła o ok. 30% w porównaniu z 1999 r.Nadal nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia pozyskania przez Sanwil inwestora strategicznego. Zainteresowanie firmą deklarował prywatny inwestor ? Krzysztof Perz, który publicznie informował, że chce kupić akcje od wiodącego akcjonariusza (Zachodniego NFI) i złożył ofertę firmie zarządzającej funduszem ? Everest Capital Polska. Gdyby negocjacje powiodły się, był gotów ogłosić wezwanie na akcje firmy, oferując maksymalnie 9 zł za walor.Jego pomysł na firmę zakładał utrzymanie dotychczasowej działalności, zwłaszcza obiecującej współpracy z sektorem motoryzacyjnym i meblarskim, i równoległe wprowadzenie do firmy działalności internetowej. Inwestor rozmawia bowiem o zakupie kilku firm z tego sektora, które miałyby się stać własnością Sanwilu. W rozmowie z PARKIETEM K. Perz potwierdził, że nadal jest zainteresowany Sanwilem, jednak negocjacje z Everest Capital utknęły w martwym punkcie. Jego deklaracje co do przyszłości firmy są nadal aktualne, pod warunkiem przejęcia nad nią kontroli.Informacje o zainteresowaniu spółką ze strony inwestorów powodowały dość gwałtowne ruchy kursu jej akcji. Ostatnio kurs utrzymywał się na dość niskim poziomie, by wczoraj po zaledwie 1-proc. spadku, osiągnąć 3,98 zł.

K.J.