Korekta niegroźna dla funduszy
O ile w 1998 r., gdy na światowych giełdach wyzbywano się akcji, reagując na kryzysy azjatycki i rosyjski, a część funduszy hedgingowych miała bardzo poważne kłopoty finansowe, o tyle ostatnie spadki na Nasdaq i innych giełdach przetrwały one całkiem dobrze.Jak pisze ?The Wall Street Journal?, najboleśniej ostatnie załamanie odczuły oczywiście fundusze specjalizujące się w inwestycjach w branżę high-tech oraz te o zdywersyfikowanym ryzyku, które zbyt późno kupiły walory spółek zaawansowanych technologicznie. Do tej grupy należał m.in. flagowy fundusz George?a Sorosa ? Quantum, którego wartość spadła w skali roku o 15%.Ogólnie jednak większość funduszy bardzo dobrze poradziła sobie z globalnymi spadkami. Analitycy wskazują na dwa powody, dla których w miarę bezboleśnie przeszły one przez fazę zniżek. Po pierwsze, ostatnia korekta dotknęła tylko rynki akcji, w przeciwieństwie do 1998 r., kiedy to taniały również obligacje i słabły waluty. Po drugie, instytucje te, pamiętające ówczesne problemy m.in. funduszu Long Term Capital Management, w dużo mniejszym stopniu inwestowały na kredyt przy wykorzystaniu tzw. lewarów.
Ł.K.