Co lepsze aktywa
W poprzednim felietonie opisałem łańcuszek likwidacyjny działający w Pekpolu. Wyprzedaż aktywów trwała długo, acz systematycznie. Nie minął tydzień, a rewolucyjne zmiany nastąpiły w innej giełdowej firmie ? Pagedzie.Kontrolę nad Pagedem przejął Yawal System. Przewaga, którą osiągnął, jest niewielka i wynika zapewne z różnych nieformalnych sojuszy. Częstochowska spółka będzie musiała szybko umocnić swoją pozycję w najbliższym czasie. Najprawdopodobniej prezesi spółek zależnych od Pagedu, które skupowały akcje spółki-matki w celu obrony przed najeźdźcą, otrzymają od nowego prezesa zarządu propozycje ich sprzedaży. Nabywcą będzie Yawal lub wskazany przez niego inwestor.Prezesi nie będą się długo wahać. Po pierwsze, cena, która zostanie im zaproponowana, będzie atrakcyjna, więc nikt nie zarzuci im, że działali na szkodę spółki. Po drugie ? zbliżają się terminy walnych zgromadzeń akcjonariuszy, na których nastąpią zmiany w składach rad nadzorczych, a te mogą pomyśleć o zmianach w zarządach. Fabryka Mebli Giętych w Jasienicy kupiła łącznie 4,12% akcji spółki-matki, spółka Paged ? Tartaki Wschód zaś ? 3,41%.Układ głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Pagedu, które odbyło się 19 kwietnia, nie wskazywał, że nastąpi zmiana władzy w spółce. Na walnym zarejestrowano łącznie 74,90% akcji. Z tego ?starą gwardię?, czyli akcjonariuszy będących współzałożycielami Pagedu, reprezentowali: Grupa Inwestycyjna Paged, która zarejestrowała 19,12% akcji, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych (12,53%) i Ministerstwo Skarbu Państwa (6,02%).Dodatkowo grupa mogła liczyć na wspomniane spółki zależne ? 7,53% akcji i członków zarządu spółki, którzy zarejestrowali swoje akcje. Łącznie dawało to ponad 45% ogólnej liczby głosów na WZA.Po drugiej stronie barykady akcje zarejestrowali ?nowi udziałowcy?. Były to między innymi firmy: Yawal System z pakietem 11,17% głosów, Ciech-Stomil ? 5,97% i Przedsiębiorstwo Robót Kolejowo-Budowlanych ? 4,80%. Łącznie z mniejszymi podmiotami ta grupa mogła liczyć na około 30% ogólnej liczby głosów.Teoretycznie taki układ sił powinien pozwolić na zachowanie kontroli przez dotychczasowy zarząd. Jednak stało się coś dziwnego. Grupa skupiona wokół Yawalu uzyskała przewagę. Było to możliwe tylko w jednym przypadku ? ktoś ze ?starej gwardii? zmienił obóz. Wszyscy wskazują, że była to Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych. Trudno ocenić, jakich argumentów użyli przedstawiciele Yawalu, aby przekonać przedstawicieli Lasów, że ich wizja rozwoju spółki będzie lepsza od planów, jakie zaprezentował dotychczasowy zarząd.Złośliwi twierdzą jednak, że poprzedni zarząd do prac nad restrukturyzacją grupy przystąpił zbyt późno oraz że cały ambitny plan rozwoju został opracowany dlatego, że pojawiła się groźba wrogiego przejęcia. A plany były ambitne ? wprowadzenie na giełdę spółki Paged Sklejka Morąg Mazury, sprzedaż atrakcyjnych nieruchomości (m.in. biurowiec w Warszawie przy placu Trzech Krzyży) oraz mniejszościowych udziałów w spółkach. Później ? konsolidacja firmy i jej oddłużenie.Teraz plany restrukturyzacyjne ma ktoś inny i on będzie je realizował. Podobnie jak w AS Motors, w Pagedzie nowy inwestor nie będzie miał żadnych zobowiązań z przeszłości i żadnych sentymentów. Zacznie od utworzenia rezerw. Na wszystko. Sądzę, że w najbliższym czasie należy się spodziewać znacznego pogorszenia wyników finansowych. Rok 2000 Paged zakończy na znacznym minusie.Równolegle nastąpi sprzedaż zbędnych aktywów i spłata zadłużenia. Co jeszcze później ? nie wiadomo. Oferta handlowa Pagedu (meble, stolarka budowlana) może być komplementarna z ofertą Yawalu System ? producenta profili aluminiowych dla budownictwa. Przydatna może również okazać się istniejąca sieć dystrybucji Pagedu.Trudno obecnie ocenić, jaki model rozwoju Pagedu będzie realizowany. Czy zostanie on członkiem grupy kapitałowej Yawalu i wówczas powiemy, że król Edward z Częstochowy zastał Paged drewniany, a zostawił aluminiowy? Czy też jego aktywa zostaną wyprzedane i powiemy, że zastał Paged drewniany, a zostawił rozebrany.
Artur Sierant