Zaskakujący wzrost Stomilu Sanok

Akcje Stomilu Sanok wzrosły na piątkowym fixingu o maksymalny przedział. Tymczasem spółka opublikowała właśnie skonsolidowany raport roczny, z którego wynika, że jej zyski spadły.

Skonsolidowany zysk Stomilu Sanok zmniejszył się z 19,2 mln zł w 1998 r. do 14,1 mln zł w ub.r. Zysk na działalności gospodarczej spadł z 27 mln zł do 18,9 mln zł. Zmniejszyły się także skonsolidowane przychody ze sprzedaży ? z 192,3 do 184,1 mln zł. Wpływ na pogorszenie wyników grupy Sanoka miały dwa zjawiska: korekta na zapasach oraz częściowa wymiana asortymentu produkowanych przez spółkę wyrobów.Ze względu na spadek popytu na pasy klinowe latem 1999 r. (m.in. ze strony rolnictwa), firma zwiększyła ich zapasy, a tym samym straciła część zysków. Drugim powodem pogorszenia wyników było późniejsze rozpoczęcie produkcji uszczelek dla nowych marek samochodów np. daewoo lanos i lublin. Przedstawiciele Stomilu Sanok zapewniają, że ubiegłoroczne kłopoty były przejściowe i nie będą oddziaływać na spółkę w tym roku.Piątkowa publikacja gorszych wyników zbiegła się z maksymalnym wzrostem kursu Sanoka na fixingu. Zdaniem Jacka Siwickiego, prezesa Enterprise Investors (fundusze z tej grupy kontrolują większościowy pakiet akcji spółki), wzrost należy wiązać raczej z niewielką płynnością walorów niż zmianami w akcjonariacie. ? Przy tak małej liczbie akcji w obrocie giełdowym, jedno zlecenie może spowodować gwałtowne zmiany kursu ? mówi J. Siwicki.W połowie kwietnia zakończyło się wezwanie na Sanok, ogłoszone przez samą spółkę (czyli de facto Enterprise Investors). Chciała ona ściągnąć z rynku ponad 800 tys. akcji, oferując 40 zł za walor. Wezwanie zakończyło się połowicznym sukcesem, gdyż skupiono jedynie 1/3 akcji. Na wezwanie nie odpowiedziały m.in. fundusze Pioneer i Fortuna. Według J. Siwickiego, świadczy to o tym, że oczekiwały one więcej za swoje pakiety. Tuż po zakończeniu wezwania kurs akcji Sanoka poszybował w górę do 46 zł, potem jednak spadł do niemal 30 zł. Przy tym poziomie przez kilka tygodni obroty walorami spółki były śladowe. Do piątku (129 tys. zł).Zdaniem dyrektora J. Siwickiego, piątkowy wzrost nie ma związku z planami EI (można się spodziewać, że fundusze tej grupy będą jednak chciały zmniejszyć liczbę akcji Sanoka znajdującą się w obrocie giełdowym, aby potem odsprzedać ją potencjalnemu inwestorowi, o wejściu którego mówi się od wielu miesięcy). ? Gramy z otwartą przyłbicą. Jeśli zdecydujemy się na jakiś ruch, poinformujemy o tym inwestorów, tak jak czyniliśmy to wcześniej ? powiedział PARKIETOWI J. Siwicki.

GRZEGORZ BRYCKI