OECD o ?nowej gospodarce?

Rosnąca popularność internetu i jego wpływ na efekty działalności gospodarczej skłoniły do zainteresowania się tym problemem OECD ? organizacji zrzeszającej najbardziej rozwinięte kraje. W raporcie sporządzonym przez jej ekspertów stwierdzono, że wprawdzie tzw. nową gospodarkę można uznać w pewnym sensie za realne zjawisko, ale jej zasięg jest jeszcze bardzo mały. Na przeważającym obszarze kuli ziemskiej pojęcie to traktuje się raczej jako wizję czy ideał ekonomiczny, niż rzeczywistość.Uczestnicy zorganizowanej w Paryżu konferencji są zdania, że wzrost efektywności pod wpływem zastosowania najnowocześniejszych technik łącznościowych jest wymierny na razie tylko w Stanach Zjednoczonych. Gdzie indziej na świecie jest jeszcze za wcześnie, by doszukiwać się pozytywnych skutków zastosowania internetu i sprzężonych z nim rozwiązań.Stwierdzono również, że nawet jeżeli najnowsze osiągnięcia techniczne zwiększają wydajność, to nie jest to nic nowego. Główny ekonomista OECD, Ignazio Visco, przypomniał historię ostatnich dwóch stuleci, w których decydującą rolę odegrała seria następujących po sobie wynalazków, takich jak silnik spalinowy, telegraf, telefon, radio i telewizja. Wszystkie one zmieniły w zasadniczy sposób styl życia. Nie wiadomo jednak, czy każde z tych osiągnięć technicznych przynosi stały efekt w postaci wzrostu efektywności.Dotychczasowe obserwacje wykazały natomiast, że początkowo wprowadzenie nowych rozwiązań technicznych może nawet wpłynąć ujemnie na efektywność oraz przyhamować wzrost gospodarczy, gdyż przedsiębiorstwa muszą dostosować się do nowych technologii. Tak było na przykład przy wymianie szeroko rozpowszechnionych maszyn parowych na silniki elektryczne.Inna sprawa, że kolejne wynalazki coraz szybciej zyskują na popularności, a szybkość rozpowszechnienia internetu przeszła wszelkie oczekiwania. Radio potrzebowało aż 35 lat, telewizja 10, a internet zaledwie dwóch i obecnie korzysta z niego na całym świecie 280 mln użytkowników, tj. 5% ludności.Zdaniem Martina Baily, przewodniczącego rady doradców ekonomicznych prezydenta Billa Clintona, w przyszłości ten najnowocześniejszy środek łączności będzie wywierał decydujący wpływ na tempo wzrostu gospodarczego. Jednak obecnie, nawet w USA, nie jest łatwo zmierzyć te efekty, zwłaszcza że o wydajności decyduje wciąż wykorzystanie poprzedniego osiągnięcia technicznego, tj. szerokie zastosowanie komputerów.

A.K.