Koncesje UMTS
Ministerstwo Łączności zdecydowało, iż przyznanych zostanie pięć koncesji UMTS. Za każdą przyszli operatorzy będą musieli zapłacić 650 mln euro.Od wczoraj zainteresowani uczestnictwem w procedurze koncesyjnej UMTS mogą nabywać dokumentację przetargową. Działający już na naszym rynku operatorzy telefonii komórkowej GSM uważają, iż ostateczne warunki przetargu są nie do przyjęcia i część z nich sygnalizuje, iż rozważa rezygnację z uczestnictwa w nim.
Jednak pięć koncesji UMTSCentertel nie wystartuje?Pięć koncesji UMTS po 650 mln euro każda ? takie są ostateczne warunki przetargu na telefonię komórkową trzeciej generacji w Polsce. Krajowi operatorzysieci GSM uważają, iż Ministerstwo Łączności nie uwzględniło ich uwag. Centertel zapowiada nawet, iż może nie wziąć udziału w procesie koncesyjnym.
Przyznanie pięciu koncesji oznacza, iż każdy z operatorów otrzyma 20 MHz w sparowanej części widma, podczas gdy w przypadku wydania czterech byłoby to 30 MHz. ? Kolejne dwa pasma po 10 MHz zostaną sprzedane prawdopodobnie w przyszłym roku na zasadzie aukcji ? stwierdził minister łączności Tomasz Szyszko.Jeszcze w tym roku każdy z operatorów, który otrzyma koncesję, będzie musiał zapłacić nieco ponad 21 mln euro. Do końca 2001 r. wpłaconych ma być 53% wartości koncesji. Pozostała część zostanie rozłożona na 14 lat. Ważność przyznanych licencji wydłużona została do 20 lat.Zmieniono także warunki roamingu wewnętrznego. Nowi operatorzy na rynku, chcąc korzystać z sieci działających już firm GSM, będą musieli do końca 2002 r. pokryć własną siecią wszystkie miasta powyżej 400 tys. mieszkańców, do końca 2003 r. obszar obejmujący 20% populacji kraju, a do 2006 r. ? 40% populacji. Umowy roamingowe mogą być zawierane na zasadach komercyjnych. Jeśli operatorzy nie dojdą do porozumienia, sprawą zajmie się Urząd Regulacji Telekomunikacji. Jego prezes będzie mógł podjąć decyzję o połączeniu sieci zgodnie z ustawą Prawo telekomunikacyjne.Podczas wczorajszej konferencji prasowej minister łączności potwierdził opinię o znacznym zainteresowaniu przetargiem. ? Moim zdaniem, wystartuje sześć konsorcjów ? stwierdził T. Szyszko. Znacznie mniej optymistyczne sygnały płyną od obecnych operatów GSM. Według nieoficjalnych informacji, we wtorek odbyło się spotkanie przedstawicieli TP SA, France Telecom i Kulczyk Holding, na którym padło stwierdzenie, iż w przypadku objęcia procesem koncesyjnym pięciu licencji Centertel nie wystartuje w przetargu.Minister nie chciał komentować tych informacji. Wydaje się natomiast, iż potwierdza je wczorajsza wypowiedź Jacka Kalinowskiego, rzecznika Centertela. ? Ostateczną decyzję o udziale w przetargu podejmą oczywiście akcjonariusze. Mogę jedynie powiedzieć, iż warunki zaproponowane przez MŁ są nie do przyjęcia. Nie mieliśmy zastrzeżeń co do ceny. Chodzi nam o liczbę przyznanych koncesji, szerokość pasma objętego przetargiem oraz warunki roamingu. Dokumentację przetargową wykupimy, ale obecnie nie sądzę, byśmy wzięli udział w przetargu ? stwierdził przedstawiciel PTK Centertel.W podobnym duchu wypowiedział się przedstawiciel sieci Plus GSM. ? Po wstępnej analizie dokumentacji przetargowej mamy poważne wątpliwości co do naszego udziału w przetargu ? powiedział Ryszard Woronowicz z Polkomtela. Nieco mniej stanowczy był przedstawiciel operatora sieci Era GSM. ? Nasze uwagi praktycznie nie zostały uwzględnione przez MŁ. Warunki zaproponowane przez resort łączności oznaczają, iż w przyszłym roku za licencję będziemy musieli zapłacić 300 mln USD, czyli tyle, ile wyniosą nasze tegoroczne inwestycje. Ostateczną decyzję o naszym udziale w przetargu podejmą udziałowcy ? stwierdził Robert Niczewski z PTC.Warunki koncesji UMTS od dłuższego czasu wzbudzają dużo kontrowersji. MŁ zaczęło sprzedaż dokumentacji przetargowej, co oznacza, iż warunków w sposób zasadniczy zmienić już nie można. Wszyscy trzej funkcjonujący na naszym rynku operatorzy zgłaszają do nich poważne zastrzeżenia. Wydaje się mało prawdopodonie wystartowali w przetargu. Bardzo dogodnym dla nich rozwiązaniem byłoby natomiast doprowadzenie do unieważnienia przetargu. To zaś oznaczałoby wielką dziurę w przyszłorocznym budżecie.
GRZEGORZ DRÓŻDŻ