Podczas piątkowej sesji notowania naszej waluty spadły. Kurs dolara do złotego wzrósł w ciągu dnia w okolice 4,4200.
Na otwarciu rynku cena dolara kształtowała się na poziomie 4,3900/4,3950. Początkowo na rynku działo się niewiele, a kurs dolara do złotego pozostawał w przedziale 4,3900/4,4000. Po południu inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z krótkich dewizowych pozycji. Kupno dewiz przyniosło szybki skok kursu dolara do złotego w okolice 4,4200. Wzrost notowań euro do dolara na rynku międzynarodowym wyhamował tempo wzrostu kursu USD/zł, ale spowodował silny wzrost kursu euro/zł. Po południu za jedno euro trzeba było zapłacić aż 3,9300 złotego, a notowania naszej waluty do dolara oscylowały w pobliżu 4,4200. Piątkowa sesja przyniosła oczekiwaną od jakiegoś już czasu korektę. Jej zasięg wydaje się jednak ograniczony, zarówno jeśli chodzi o jej zasięg, jak i czas trwania. Jeżeli euro nie zdoła pokonać szturmowanej ostatnio linii 0,8920 i spadnie w okolice 0,8800, to możliwy wydaje się wzrost ceny ?zielonego? w okolice 4,4500/4,4700. Do końca roku sentyment powinien jednak pozostać prozłotówkowy. Na utrzymanie tego sentymentu z pewnością będzie miało wpływ objęcie stanowiska prezesa NBP przez Leszka Balcerowicza, co obecnie wydaje się pewne. Narodowy Bank Polski wyznaczył fixing dla dolara amerykańskiego na 4,3965 złotego. Na rynku międzynarodowym płacono za jedno euro 0,8882 dolara, a za dolara 110,94 jena.
JACEK JURCZYŃSKIWarszawska Grupa Inwestycyjna