Deutsche Börse chce pozyskać z IPO 1 mld euro

Niemieckie banki, dominujące obecnie w akcjonariacie Deutsche Börse (DB), wyraziły ostatecznie zgodę na wprowadzenie jej papierów na ryneki pierwotną ofertę publiczną (IPO).

IPO ma być okazją dla ambitnego prezesa DB Wernera Seiferta (na fot.) sprawdzenia zainteresowania inwestorów jego organizacją, która od trzech lat przewodzi procesom konsolidacyjnym wśród europejskich giełd. Dało się zauważyć nawet pewien pośpiech we wprowadzeniu DB na giełdę. Już w przyszłym tygodniu zaczynają się prezentacje jej walorów przed inwestorami, a debiut wyznaczono na 5 lutego. Pośpiech ten tłumaczy się kolejką, w której na IPO czeka kilka innych firm, a więc wcześniejsze przeprowadzenie oferty jest ze wszech miar korzystne, zwłaszcza przy obecnej dość lichej koniunkturze rynkowej.Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to DB zadebiutuje na rynku ze znacznie wyższą wyceną. Deutsche Bank, który jest globalnym koordynatorem IPO razem z Goldman Sachs, ustalił jej ?fair value? na 3,6 mld euro i prognozuje wzrost wartości do 4 mld euro. Londyńscy bankowcy wyrazili zdumienie takim poziomem wyceny, przypominając, że jest on prawie dwa razy wyższy niż przed rokiem, kiedy to po raz pierwszy rozważano wprowadzenie akcji DB na rynek. Deutsche Bank uzasadnia swoją wycenę dobrą sytuacją finansową giełdy w ub.r., jej stosunkowo niską bazą kosztów stałych i potencjalnym rozwojem niemieckiego rynku kapitałowego.DB zamierza sprzedać ok. jednej trzeciej swojego kapitału, w większości jako nowe akcje i pozyskać z oferty ok. 1 mld euro. Zrezygnowano z zamiaru wcześniejszego przeprowadzenia splitu, tak więc akcji będzie o wiele mniej, ale zyskają na cenie, a pierwotna oferta będzie miała niewielką płynność. Będzie zatem skierowana raczej do inwestorów instytucjonalnych.IPO zostanie też przeprowadzona bez znajomości wyników finansowych giełdy za cały 2000 rok. Prospekt emisyjny jest oparty na wynikach za 3 kwartały. A to może inwestorów trochę wprowadzić w błąd, bo właśnie IV kw. ub.r. był okresem wyjątkowo złym dla giełd na całym świecie, a zwłaszcza dla Neuer Markt przeznaczonego dla europejskich spółek technologicznych.Pierwotna oferta publiczna Deutsche Börse zostanie przeprowadzona po 18 miesiącach całej serii niepowodzeń tego operatora. Pod koniec 1999 r. nie udało się mu zyskać poparcia największych uczestników rynku kapitałowego dla planu utworzenia ogólnoeuropejskiej giełdy o nazwie Euroboard. Fiaskiem zakończyła się też próba fuzji z London Stock Exchange. Werner Seifert był jednym z głównych architektów projektu iX, który w końcu londyńska giełda odrzuciła, po tym jak sama stała się przedmiotem oferty wrogiego przejęcia przez szwedzką OM Group.Zdaniem londyńskich bankowców, IPO da Deutsche Börse taką pozycje, z której śmielej będzie ona mogła występować z inicjatywami konsolidującymi europejskie giełdy. Krótko mówiąc dostarczy niemieckiemu operatorowi pieniędzy, za które będzie mógł kupować inne giełdy, przekształcając się w główny ośrodek europejskiego rynku.DB nie skomentowała jeszcze środowej informacji, że przychody z IPO zamierza przeznaczyć na zakup udziałów w Nasdaqu i że W. Seifert już przygotował szczegóły transakcji z prezesem amerykańskiego rynku Frankiem Zarbem.Obserwatorzy rynku giełdowego sceptycznie ocenili perspektywy takiej transakcji, biorąc pod uwagę olbrzymie różnice modeli rynkowych między Deutsche Börse i Nasdaq. Ale na pewno jest to taka transakcja, którą W. Seifert bardzo chciałby przeprowadzić. Jeśli IPO zakończy się sukcesem, to będzie wreszcie miał pieniądze, by tak naprawdę przystąpić do konsolidacyjnej gry.

J.B.?Financial Times?