Na krótkiej liście zainteresowanych prywatyzacją Rafinerii Gdańskiej znalazło się pięć podmiotów, które stworzą najprawdopodobniej trzy większe konsorcja. Do 12 marca mają one czas na złożenie ostatecznych ofert.Z informacji prasowych wynika, że wśród podmiotów, które tworzą konsorcja wpisane na krótką listę, znajdują się m.in. polskie banki (Kredyt Bank i Bank Handlowy) oraz Konsorcjum Gdańskie (grupa zrzeszająca polskich prywatnych dystrybutorów paliw). ? To prawda, że Bank Handlowy występuje w takim konsorcjum i tworzy go z Polimeksem-Cekop ? powiedziano PARKIETOWI w BH. Spośród podmiotów zagranicznych, które znalazły się na krótkiej liście, wymieniane są amerykański M.W. Kellogg oraz węgierski MOL, zainteresowany także współpracą z PKN ORLEN. ? Niestety, obowiązuje nas klauzula o poufności i nie mogę wymienić żadnych nazw ? powiedział PARKIETOWI Janusz Kwiatkowski, rzecznik Nafty.Podmioty z krótkiej listy za zgodą zarządu Nafty Polskiej, odpowiedzialnej za prywatyzację polskiego sektora paliwowego, utworzą trzy konsorcja, które ostatecznie przystąpią do badania spółki. Due dilligence rozpocznie się już w przyszłym tygodniu. Przedstawiciele BH nie chcieli zdradzić, z kim BH utworzy jedno z trzech konsorcjów. Z ofert ostatecznych Nafta Polska wybierze jeden podmiot, z którym będzie prowadzić negocjacje.Inwestor może objąć do 75% akcji Rafinerii Gdańskiej. Prywatyzacja RG powinna się zakończyć na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2001 roku. Gdańska spółka planowała wypracowanie w zeszłym roku prawie 7 mld zł przychodów ze sprzedaży i 173 mln zł zysku netto. W porównaniu z 1999 r. oznaczałoby to wzrost odpowiednio o 40% i 50%. Przedstawiciele Nafty deklarują, że wzrost może być jeszcze wyższy.
K.J.Reuters