- Biorąc pod uwagę średnie wskaźniki C/Z wyliczone w oparciu o zebrany przez agencję Bloomberg konsensus prognoz wyników spółek na 2015 r. oraz aktualną stopę dywidendy na poszczególnych parkietach na świecie, krajowy rynek akcji zaczyna wyglądać coraz lepiej, nadal jednak podchodzimy do niego z dużą dozą ostrożności –uważają analitycy brokera. Wśród głównych ryzyk dotyczących naszej giełdy wymieniają sytuację geopolityczną w regionie, niekorzystne uwarunkowania makroekonomiczne i regulacyjne dla stanowiących dużą część głównych indeksów na GPW spółek finansowych, energetycznych i surowcowych. W ocenie ekspertów Aliora najatrakcyjniej prezentują się małe i średnie spółkach z ekspozycją na popyt konsumencki. - Deflacja w naszym kraju jest postrzegana przez gospodarstwa domowe jako tymczasowe zjawisko, a nadwyżki w budżetach gospodarstw domowych powstające w wyniku niższych cen cyklicznych energii i żywności, przeznaczane są na konsumpcję pozostałych dóbr, zwłaszcza dyskrecjonalnych, czyli takich na zakup których decydujemy się właśnie wtedy, kiedy zaczyna nam się lepiej powodzić. Coraz większa poprawa zauważana jest też na rynku pracy, co w styczniu skutkowało ponad 6-proc. realnym (po uwzględnieniu zmian cen) wzrostem funduszu płac rok do roku – wyjaśniają analitycy.

Zdaniem brokera najbezpieczniejszym regionem do inwestowania w akcje pozostają rynki rozwinięte. - Inwestorzy powinni być jednak świadomi, że okres niezakłóconych wzrostów na rynkach rozwiniętych jest już bardzo długi i ma prawo w bieżącym roku być przerywany korektami. Strategią uniknięcia korekt mogłoby być ograniczenie ekspozycji do akcji zawczasu, jednak z reguły korekty trudno przewidzieć, a zmiana pozytywnego nastawienia w okresie dobrze prosperującego rynku akcji niosłaby ryzyko zrezygnowania z istotnej części zysków, jaki ten rynek jest jeszcze naszym zdaniem w stanie zaoferować – uważają eksperci Aliora. Podkreślają, że niski poziom stóp procentowych dla najważniejszych walut, a tym samym dogodny dostęp i niski koszt finansowania dla przedsiębiorstw, sprzyja zwiększaniu zysków i dystrybucji nadwyżek do akcjonariuszy w postaci dywidend i programów skupu akcji własnych (tzw. buybacków).

Wśród rynków rozwiniętych potencjał dostrzegają zarówno w gospodarce eurolandu, jak i USA. Za rynkami strefy euro przemawia rozpoczynający się program skupowania aktywów przez Europejski Bank Centralny. Z USA mają najlepsze perspektywy wzrostu gospodarczego spośród gospodarek wysoko rozwiniętych w najbliższych latach. - Gdyby nie czekająca strefę euro redukcja długów Grecji Europa Zachodnia jawiłaby się jako zdecydowanie najbardziej atrakcyjny z rynków rozwiniętych, dzięki osłabieniu euro poprawią się w tym roku zyski eksporterów, a tak głównym argumentem przemawiającym za tym rynkiem jest jedynie prognozowana poprawa wyników spółek na skutek osłabienia euro – wskazują eksperci Aliora.