- Przejęcie Credit Suisse przez UBS zabezpiecza stabilność finansową i chroni szwajcarską gospodarkę w tej wyjątkowej sytuacji - czytamy w oświadczeniu Szwajcarskiego Banku Narodowego, który zobowiązał się do udzielenia pożyczki w wysokości do 100 miliardów franków szwajcarskich na wsparcie połączenia. Wcześniej "Financial Times" informował, że wynosi ona ponad 2 mld dolarów.

Transakcja nastąpiła po tym, jak akcje Credit Suisse zanotowały największy tygodniowy spadek od początku pandemii koronawirusa. W czwartek aby uspokoić sytuację SNB obiecał 50 mld franków pożyczki.

Przejęcie zostało wynegocjowane przez wspólne działania rządu szwajcarskiego, Szwajcarskiego Urzędu Nadzoru Rynku Finansowego FINMA i Szwajcarskiego Banku Narodowego - poinformowano w komunikacie.

Czytaj więcej

Credit Suisse na huśtawce notowań. Inwestorzy rzucili się do zakupów

Pomimo zaangażowania regulatorów umowa daje UBS autonomię w zarządzaniu przejętymi aktywami według własnego uznania, co może oznaczać znaczące redukcje zatrudnienia ujawnia CNBC.

Credit Suisse już wcześniej borykał się z pasmem strat i skandali, a w ostatnich dwóch tygodniach nastroje znów się pogorszyły, gdy w Stanach Zjednoczonych bankami wstrząsnęła upadłość Silicon Valley Bank i Signature Bank. Wsparcie amerykańskich regulatorów dla nieubezpieczonych depozytów w upadłych bankach oraz stworzenie nowego instrumentu finansowania dla instytucji finansowych z problemami nie zdołało powstrzymać szoku, który grozi kolejnym bankom zarówno w USA, jak i za granicą.