Reklama

Banki centralne zrezygnowały z roli przewodników

Zarówno Fed, jak i EBC odłożyły na półkę tzw. forward guidance, werbalny instrument polityki pieniężnej, który przez ostatnią dekadę chętnie stosowały. Ich decyzje stały się przez to mniej przewidywalne. W tak zmiennym otoczeniu nie mogło jednak być inaczej.
Banki centralne zrezygnowały z roli przewodników

Foto: AFP

Wskaźnik zmienności cen akcji, VIX, podskoczył do najwyższego od niemal trzech miesięcy poziomu 28 pkt. Indeks S&P 500 tąpnął o 1,7 proc., zbliżając się do czerwcowego dołka. Mocno potaniały też obligacje skarbowe USA, zwłaszcza te o krótkim terminie zapadalności. W rezultacie różnica między rentownością dziesięciolatek i dwulatek – popularna miara nachylenia krzywej rentowności – sięgnęła niemal 0,6 pkt proc.

Tak duża poprzednio była w 1982 r. Co jednak najważniejsze, ponownie gwałtownie umocnił się dolar. Jego kurs w stosunku do koszyka głównych walut ustanowił nowe dwudziestoletnie maksimum. Takie były rynkowe następstwa środowej podwyżki głównej stopy procentowej w USA o 0,75 pkt proc., do 3–3,25 proc. A przecież takiej właśnie decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) uczestnicy rynku powszechnie oczekiwali od dłuższego czasu, a już na pewno od połowy września, gdy okazało się, że inflacja w sierpniu ponownie przebiła prognozy.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama