Spośród styczniowych prognoz Banku Światowego najwięcej komentarzy sprowokowała ta, wedle której w 2017 r. Indie będą się rozwijały szybciej niż Chiny. Nieco później własne prognozy przedstawił Międzynarodowy Fundusz Walutowy, sugerując, że dojdzie do tego o rok wcześniej. Okazało się, że nie było trzeba czekać nawet tyle. W pierwszej połowie lutego indyjski urząd statystyczny przedstawił dane wskazujące, że już w IV kwartale ub.r. tamtejsza gospodarka powiększyła się o 7,5 proc. rok do roku, czyli nieco bardziej niż chińska (7,3 proc.). Oszacował też, że w całym roku fiskalnym 2014/2015, kończącym się w marcu, Indie urosną o 7,4 proc., czyli tak samo jak Chiny w ubiegłym roku, który okazał się dla nich najsłabszy od 24 lat.