Na rynku dominuje ostrożność związana zarówno z kolejnymi komunikatami z Białego Domu dotyczącymi ceł, jak i jutrzejszymi wynikami Nvidii. W tym drugim przypadku niepewność jest wręcz większa. Utrzymuje się niepokój dotyczący przyszłości sektora technologicznego oraz wpływu dalszego rozwoju sztucznej inteligencji na inne branże. Z tego powodu akcje IBM potaniały wczoraj aż o 13%.
Presja spadkowa obejmuje nie tylko spółki tworzące oprogramowanie. Tracą również firmy z branż, które mogą znaleźć się pod presją zmian generowanych przez AI — m.in. ubezpieczenia czy logistyka. Jednocześnie nad rynkiem wisi widmo potencjalnego konfliktu zbrojnego pomiędzy USA a Iranem, co dodatkowo zmniejsza apetyt inwestorów na ryzyko.
Dziś uwaga rynków skupi się na orędziu o stanie państwa prezydenta Donalda Trumpa, w którym z dużym prawdopodobieństwem odniesie się on do kwestii handlowych. Z danych makro najważniejszy będzie odczyt Conference Board obrazujący nastroje amerykańskich gospodarstw domowych — poprzednie dane były najsłabsze od ponad dekady. W USA trwa jednocześnie kolejny atak zimy, który może wpływać na aktywność konsumentów.
Na rynku walutowym eurodolar pozostaje w okolicy 1,18. Jen osłabił się po tym, jak premier Sanae Takaichi wyraziła sprzeciw wobec dalszych podwyżek stóp procentowych — para USDJPY wzrosła w okolice 156 jenów za dolara. Złoto odreagowuje wzrosty z ostatnich dni i cofa się poniżej 5200 USD za uncję. Ropa pozostaje relatywnie wysoko z uwagi na obawy przed amerykańskim atakiem na Iran.